Strona główna » Aktualności » Powalczą o trzecie z rzędu zwycięstwo

Powalczą o trzecie z rzędu zwycięstwo

Data publikacji: 01-10-2012 08:47



W ostatnim pojedynku rozgrywanym w poniedziałkowe popołudnie w ramach 6. kolejki T-Mobile Ekstraklasy, w rolach głównych wystąpią piłkarze Michała Probierza oraz beniaminek z Gliwic. Piast nie ma piłkarskiej tremy i dobrze radzi sobie w spotkaniach na najwyższym szczeblu rozgrywek w Polsce, skrzętnie gromadząc cenne punkty. Przed Wiślakami kolejne zadanie, jakim jest zapewnienie sobie trzeciego z rzędu zwycięstwa po wygranych w lidze i krajowym pucharze.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

Zawodnicy Marcina Brosza nie zachwycili w pierwszym meczu rozgrywanym na ekstraklasowych boiskach, ulegając Górnikowi Zabrze 1:2. Jedyne trafienie dla gospodarzy z Gliwic zaliczył w 21. minucie meczu doświadczony gracz Piasta – Mariusz Zganiacz. Kolejny pojedynek miał przynieść beniaminkowi pierwsze punkty, lecz gracze Niebiesko-Czerwonych ponownie nie byli w stanie zadowolić swoich kibiców. Tym razem drużyna przegrała na wyjeździe z Zagłębiem Lubin 1:2, a nadzieję na remis dał gliwiczanom Rubén Jurado.

Dopiero trzecia kolejka przyniosła piłkarzom Piasta upragnione zwycięstwo, które zapoczątkowało dobrą serię w wykonaniu beniaminka. Wówczas gliwiczanie okazali się minimalnie lepsi od Pogoni Szczecin, pokonując przed własną publicznością zespół z północy Polski po golu zdobytym przez Kędziorę z rzutu karnego. Następne trzy punkty przyszły w spotkaniu z gdańską Lechią, a zawodnicy Brosza do Gliwic wracali z tarczą, wygrywając 2:1 po trafieniach Rubena Jurado oraz Tomasza Podgórskiego.

Rozpędzony Piast z meczu na mecz spisuje się coraz lepiej, nie mając żadnych kompleksów w meczach z drużynami, które mogą pochwalić się licznymi sukcesami. W 5. kolejce ponownie górą byli gliwiczanie, którzy pewnie pokonali Jagiellonię 2:0, a bramki dla beniaminka zdobywali podobnie jak w ubiegłej kolejce Tomasz Podgórski oraz Mariusz Zganiacz. 

Dobra passa w lidze nie znalazła potwierdzenia w Pucharze Polski, bowiem zespołowi Niebiesko-Czerwonych nie udało się wywalczyć awansu do ćwierćfinału Pucharu Polski. Na drodze Piasta stanęła Legia Warszawa, która okazała się nieznacznie lepsza i do stolicy wracała zwycięska, pokonując rywala 2:1. Strzelcem jedynego gola dla gliwiczan był Fernando Cuerda, pakując piłkę do bramki Wojskowych po asyście Łukasz Krzyckiego.

W tabeli podopieczni Marcina Brosza znajdują się na szóstym miejscu z dorobkiem dziewięciu punktów. Zawodnicy spod Wawelu do tej pory uzbierali o dwa oczka mniej i bezpośredni pojedynek obu zespołów może sprawić, że gracze Białej Gwiazdy, dzięki wygranej wyprzedzą rywala poniedziałkowej rywalizacji.

Niebiesko-Czerwoni przed pojedynkiem z krakowską Wisłą posiadają braki w składzie, a do nieobecnych w zespole Brosza zaliczyć można Urbana, Lisowskiego, Świerczoka i Docekala, który w minionym tygodniu pauzował z powodu kontuzji. W drużynie Białej Gwiazdy sytuacja uległa poprawie, bowiem do treningów powrócili Arkadiusz Głowacki oraz Michał Chrapek. Pewne jest, że do Gliwic nie pojedzie Radosław Sobolewski, który w dalszym ciągu z walczy z urazem.

Rywalizacje obu drużyn przemawiają na korzyść zespołu z Krakowa, który w oficjalnych meczach z Piastem trzy razy okazywał się lepszy od gliwiczan, zaledwie raz remisując. Po raz pierwszy oba zespoły w ekstraklasie spotkały się w październiku 2008 roku. Wówczas Wisła zwyciężyła Piasta na własnym terenie 2:0 po bramkach Rafała Boguskiego oraz Pawła Brożka. W spotkaniu rewanżowym sezonu 2008/2009 padł remis 1:1, a jeden punkt zapewnił Wiślakom Patryk Małecki.

W kolejnych rozgrywkach ponownie górą byli gracze ze stolicy Małopolski, którzy wygrali z Niebiesko-Czerwonymi 2:1 po trafieniach Pawła Brożka oraz Marcelo. Ostatni pojedynek, w 2010 roku, również wygrała Biała Gwiazda. Tym razem wpakowała rywalom aż cztery bramki, a ich autorami byli dwukrotnie Rafał Boguski, Paweł Brożek oraz Radosław Sobolewski.

Obie drużyny spotkały się ponownie podczas okresu przygotowawczego do sezonu 2012/2013, mierząc się w spotkaniu sparingowym. Mecz zakończył się zwycięstwem Wisły 3:1, a piłkę do bramki rywala pakowali Łukasz Garguła, Łukasz Burliga i Maor Melikson.

K. Kawula
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony