Strona główna » Aktualności » Porażka w sparingu z chińskim Guangzhou R&F F.C.

Porażka w sparingu z chińskim Guangzhou R&F F.C.

Data publikacji: 01-02-2015 18:05



Piłkarze krakowskiej Wisły, przebywający na zgrupowaniu w Turcji, rozegrali w niedzielę drugi mecz kontrolny. Tym razem podopieczni trenera Franciszka Smudy ulegli chińskiemu Guangzhou R&F F.C 0:3.

Fot. Adam Koprowski Fot. Adam Koprowski

Pierwsze pięć minut rywalizacji przebiegło w szybkim tempie. Jako pierwsi do głosu doszli Chińczycy, którzy próbowali zaskoczyć Buchalika zagraniem w pole karne z lewej strony, jednak napastnik Guangzhou R&F F.C nie sięgnął piłki. W odpowiedzi mocny strzał na bramkę przeciwnika posłał Sadlok, ale dobrze ustawiony golkiper rywala pewnie złapał futbolówkę.

Zobacz zdjęcia z tego spotkania!

W 13. minucie Guangzhou R&F F.C objęło prowadzenie po błędzie Sadloka, który podał piłkę przeciwnikowi. Bezradny Buchalik nie miał najmniejszych szans w sytuacji sam na sam i chwilę później musiał wyciągać piłkę z siatki.

Kolejne minuty upływały pod dyktando Wisły, która prowadziła grę. Zawodnicy z Chin starali się atakować, jednak arbiter skutecznie przerywał ich grę, odgwizdując spalonego. W 35. minucie Brożek umieścił piłkę w bramce Guangzhou R&F F.C po prostopadłym zagraniu Stilicia, jednak arbiter uznał, że napastnik Białej Gwiazdy znalazł się na pozycji spalonej.

Sto dwadzieścia sekund przed przerwą doskonałą okazję do wyrównania miał Sarki, ale podopieczny trenera Franciszka Smudy uderzył z 12. metra obok bramki.

Po zmianie stron, w 52. oraz 54. minucie, Biała Gwiazda popisała się dwiema ładnymi akacjami. Najpierw Stępiński, po przeprowadzonym kontrataku, strzelił obok bramki, a później Uryga uderzył z woleja ponad bramką, marnując dobrą centrę z rzutu rożnego. 67. minuta przyniosła Wiśle kolejną sytuację strzelecką, jednak tym razem Stępiński chybił w sytuacji sam na sam z bramkarzem.

W 72. minucie zawodnicy Guangzhou R&F F.C podwyższyli rezultat meczu po strzale Michela z rzutu karnego. Sześć minut później testowany przez Białą Gwiazdę Bangura zdecydował się na uderzenie z woleja, ale piłka powędrowała nad poprzeczką.

Dwie minuty później chińska drużyna prowadziła już 3:0. Po raz kolejny bezradny Bieszczad musiał uznać wyższość rywala, przegrywając w sytuacji sam na sam z Aaronem. Końcówka rywalizacji nie przyniosła Białej Gwieździe dogodnych okazji do odnotowania honorowego trafienia.

Wisła Kraków – Guangzhou R&F F.C. 0:3 (0:1)

0:1 Michel 13’
0:2 Michel 72’
0:3 Aaron  80’

Wisła Kraków: Buchalik (46’ Bieszczad) – Witek, Żemło (54’ Garguła), Sadlok, Szywacz (70’ Bartosz) – Sarki (60’ Jankowski), Uryga, Boguski (67’ Kuczak), Stilić (46’ Bangura), Guerrier – Brożek (46’ Stępiński)

Guangzhou R&F F.C.: Liu Dianzuo (20’ Zhang Shichang) – Tang Miao, Zhang Yaokun, Jin Yangyang, Zhang Chenlong – Wang Song, Park Joo-Yuk, Michel – Chang Feiya, Jiang Ning, Lu Lin

Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony