Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Porażka w cieniu bojkotu
Data publikacji: 14-10-2009 22:27Zaledwie kilka tysięcy kibiców oglądało na Stadionie Śląskim w Chorzowie ostatni mecz Polaków w eliminacjach do Mistrzostw Świata, które za rok odbędą się w RPA. Biało-czerwoni przegrali ze Słowacją 0:1 i to Słowacja awansowała z pierwszego miejsca na turniej finałowy.
Słaba frekwencja w Chorzowie spowodowana była bojkotem Polskiego Związku Piłki Nożnej przez kibiców, złą pogodą, a także słabą grą reprezentacji.
Trener Stefan Majewski w porównaniu z meczem w Pradze dokonał w składzie kilku zmian. Piotra Polczaka zastąpił Jarosław Bieniuk, Macieja Iwańskiego Roger, a Kamila Grosickiego Paweł Brożek. Również drugi z powołanych Wiślaków, Arkadiusz Głowacki, zagrał od pierwszej minuty.
Zapraszamy do oglądania zdjęć!
Mecz ze Słowacją miał być meczem o honor, jednak Polacy rozpoczęli go bardzo źle. Już w 3. minucie Seweryn Gancarczyk po dośrodkowaniu przez Marka Hamsika wpakował piłkę do własnej siatki. Biało-czerwoni w pierwszej połowie spotkania rzadko stwarzali zagrożenie pod bramką Jana Muchy, chociaż w 32. minucie Mariusz Lewandowski bliski był wyrównania, ale po strzale z 17 metrów trafił w spojenie słupka z poprzeczką.
W końcówce pierwszej części meczu Polacy zwiększyli nieco tempo gry. Po przerwie starali się grać tak samo, co przy odrobinie szczęścia mogło zakończyć się bramką. Najpierw Ireneuszowi Jeleniowi zabrakło centymetrów, by oddać strzał głową. W 61. minucie Jakub Błaszczykowski zagrał do Jelenia wzdłuż bramki, ale w ostatniej chwili Słowacy wybili piłkę na rzut rożny. Sześć minut później Jan Mucha instynktownie obronił strzał z kilku metrów napastnika francuskiego Auxerre. Napór Polaków trwał, ale rywale wyprowadzali groźne kontry, po których mogli cieszyć się z kolejnych goli, jednak w pierwszej sytuacji Stanislav Sestak, mając przed sobą tylko Jerzego Dudka, źle przyjął piłkę w polu karnym po dośrodkowaniu Hamsika, a w następnej bramkarz biało-czerwonych nie pozwolił pokonać się Janowi Kozakowi, który wygrał pojedynek biegowy z Sewerynem Gancarczykiem i znalazł się sam na sam z Dudkiem.
Gospodarze próbowali odmienić losy meczu, jednak w bramce Słowaków bardzo dobrze spisywał się Jan Mucha, który obronił m.in. strzały Ludovica Obraniaka w 74. minucie meczu i Roberta Lewandowskiego w 85. minucie. Drużynie Vladimira Veissa, która pod koniec spotkania dała się zepchnąć do defensywy, dopisało szczęście i po spotkaniu mogła się cieszyć z pierwszego w historii kraju awansu na mundial. Po końcowym gwizdku słowaccy kibice aż wbiegli na murawę, chcąc razem z piłkarzami świętować ten historyczny sukces.
W rzutach rożnych było 6:4 dla Polski.
Biało-czerwoni zakończyli przygodę z eliminacjami na piątym miejscu w tabeli. Polacy w dziesięciu meczach zgromadzili 11 punktów, odnieśli trzy zwycięstwa, dwa razy zremisowali i pięć razy przegrali. Podopiecznych trenera Majewskiego w tabeli wyprzedziły jeszcze Słowenia, Czechy i Irlandia Północna. Ostatnie, szóste miejsce, zajęło San Marino.
Polska – Słowacja 0:1 (0:1)
0:1 Gancarczyk 3’ (sam.)
Polska: Dudek – Rzeźniczak, Głowacki, Bieniuk, Gancarczyk – Błaszczykowski, M. Lewandowski, Roger (61’ Peszko), Obraniak – Jeleń (68’ R. Lewandowski), Paweł Brożek (86’ Janczyk)
Słowacja: Mucha - Pekarik, Strba, Salata, Petras – Weiss (67’ Novak), Kozak (85’ Karhan), Kopunek, Hamsik – Sestak (75’ Svento), Jendrisek
Żółte kartki: Weiss (Słowacja)
Sędziował: Jonas Eriksson (Szwecja)
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















