Strona główna » Aktualności » Porażka rezerw z Łysicą

Porażka rezerw z Łysicą

Data publikacji: 17-05-2014 17:59



Drużyna Wisły II Kraków przegrała w Myślenicach z sąsiadującą w tabeli III ligi małopolsko-świętokrzyskiej Łysicą Bodzentyn 1:2. 

Fot. Archiwum Fot. Archiwum

Z powodu mocnych opadów deszczu, jakie przeszły przez południową Polskę, dzisiejszy mecz rezerw Wisły z Łysicą Bodzentyn został rozegrany na boisku ze sztuczną trawą, a nie na głównej murawie Dalinu, jak było to pierwotnie planowane. 
 
Pierwszy kwadrans sobotniej potyczki obfitował w dużą ilość walki w środku pola i nie przyniósł żadnej konstruktywnej akcji. Wynik w 18. minucie meczu otworzył Krystian Płusa. Zawodnik gości pokonał Gerarda Bieszczada po strzale z rzutu karnego, który został podyktowany za faul Piotra Żemło. Co prawda młody obrońca trafił w piłkę, lecz arbiter spotkania stwierdził, że było to zagranie z nadmiernym użyciem agresji, i nie wahał się wskazać na wapno.
 
Druga bramka padła w 35. minucie meczu. Po dośrodkowaniu, piłkę z pola karnego wybił Bieszczad, jednak ta spadła prosto pod nogi Kalista, który technicznym uderzeniem zza pola karnego podwyższył wynik spotkania na 2:0.
 
Do końca pierwszej połowy Wiślacy próbowali zagrozić bramce rywali, ale ani po uderzeniu Szewczyka, ani Kościelniaka, piłka nie zmierzała w światło bramki Łysicy. Okazję do podwyższenia mieli za to goście. W ostatniej minucie pierwszej części gry, nieporozumienie między wiślacką defensywą starał się wykorzystać jeden z zawodników drużyny przeciwnej, który ostatecznie został sfaulowany w polu karnym przez Bieszczada. Golkiper Białej Gwiazdy stanął na wysokości zadania i wybronił jedenastkę. 
 
Druga połowa zaczęła się bardzo dobrze dla podopiecznych Macieja Musiała. Już w 51. minucie przeprowadzili oni składną akcję w trójkącie: Kościelniak - Zając - Kamiński, zakończoną strzałem tego ostatniego z osiemnastu metrów w krótki róg bramkarza, po którym było już tylko 2:1 dla Łysicy.
 
Piłkarze rezerw Wisły jeszcze kilka razy zagrozili rywalom. Nad bramką gości strzelał Tomasz Zając, a Grzegorz Gulczyński w sytuacji sam na sam z bramkarzem strzelił prosto w niego. Mimo dużo lepszej postawy niż w pierwszej części gry zawodnicy Białej Gwiazdy nie zdołali doprowadzić do wyrównania, czym przerwali passę dwunastu meczów z rzędu bez porażki.
 
Wisła II Kraków - Łysica Bodzentyn 1:2 (0:2)
0:1 Krystian Płusa 18'
0:2 Mirosław Kalista 35'
1:2 Dawid Kamiński 51'
 
Wisła: Bieszczad - Furtak (80’ Marszalik), Żemło, Bierzało, Witek - Szewczyk (46’ Mordec), Lech, Gulczyński, Kościelniak, Kamiński - Kuczak (46’ Zając)
 
Łysica: Dymkowski - Płusa, Kardas, Pawłowski, Kozubek, Kalista, Trela, Barucha, Morna, Gardyniak, Fortuna
 
A. Koprowski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA
 


do góry strony