Strona główna » Aktualności » Pokonali wicelidera

Pokonali wicelidera

Data publikacji: 19-10-2009 13:53



Tydzień temu Biała Gwiazda uległa liderowi Młodej Ekstraklasy z Lubina 0:1. Tym razem krakowianie pokonali wicelidera, Lecha Poznań, a decydującą o wygranej bramkę zdobył Sebastian Leszczak.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

Już w 11. minucie spotkania Wisła powinna wyjść na prowadzenie. Sam na sam z Matysiakiem wyszedł Burliga, a że piłka kozłowała, to napastnik Młodej Wisły spróbował przelobować bramkarza gości. Wiślak uderzył jednak nad poprzeczką. Dokładnie pół godziny później „Bury” znalazł się w niemal identycznej sytuacji. Tym razem był bliższy celu, bo piłka odbiła się od poprzeczki.

Zapraszamy do oglądania zdjęć! 


Wisła jednak potrafiła wykorzystać swoją przewagę w pierwszej części meczu. Do siatki głową trafił najniższy na boisku Sebastian Leszczak. W 33. minucie z lewej strony piłkę wrzucił Janik, podanie głową w pole karne przedłużył Chrapek, a wyskakujący zza pleców obrońców Lecha „Leszczu” głową przelobował Matysiaka. Dodać trzeba, że chwilę wcześniej po błędzie bramkarza Lecha, który wypuścił piłkę z rąk po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Leszczak miał swoją pierwszą szansę na zdobycie gola. W gąszczu nóg nie znalazł jednak miejsca, aby skierować piłkę do siatki z kilku metrów.

W Lechu najwięcej zagrożenia stwarzał Marynowicz, ale jego podań nie potrafili wykończyć partnerzy. Najlepszą szansę dla gości stworzył Olejniczak. Jego mocne uderzenie z ostrego kąta wybił nad poprzeczkę Filip Kurto.

Od początku drugiej połowy oba zespoły grały z wymienionymi zawodnikami z formacji ofensywnych. Na lepsze tak zmiana wyszła Wiśle, bo para Papież – Batko potrafiła zrobić zmieszanie pod bramką Matysiaka. Największe zagrożenie Biała Gwiazda stwarzała jednak w drugiej części gry po stałych fragmentach gry. Młodzi Wiślacy powinni po nich zdobyć przynajmniej trzy bramki. W 73. minucie Cygal z kilku metrów po podaniu z rzutu rożnego uderzył tuż obok słupka, a trzy minuty później najpierw Matysiak wybił piłkę na poprzeczkę po uderzeniu głową Rajfura, a potem wybronił strzał głową Zalewskiego, który kilku metrów strzelił wprost w bramkarza Lecha. W 86. minucie strzał z wolnego w wykonaniu Chrapka z trudem wybił w bok Matysiak. Dobijający piłkę Jeleń co prawda trafił do siatki, ale był na spalonym.

Lech w drugiej części gry zagroził bramce Wisły dwa razy, w tym raz przez przypadek. Najpierw zbyt głębokie podanie z prawej strony trafiło w poprzeczkę bramki strzeżonej przez Filipa Kurto, a już w doliczonym czasie gry Jasiński w dobrej sytuacji trafił w słupek. Jak na wicelidera Młodej Ekstraklasy to było jednak mało i Wisła zasłużenie wygrała poniedziałkowy mecz.

Młoda Ekstraklasa
Wisła Kraków – Lech Poznań 1:0 (1:0)

1:0 Leszczak 33’

Młoda Wisła: Kurto – Kozieł (90’ Ochman), Rajfur, Cyzio, Cygal – Rado (68’ Masiuda), Zalewski, Chrapek (88’ Ligienza), Janik (46’Jeleń) – Leszczak (46’ Batko), Burliga (46’ Papież)

Młody Lech: Matysiak – Henriquez (64’ Handzić), Ratajczak, Walasek, Łoziński – Jasiński, Drygas (70’ Wicberger), Golla (75’ Golik), Marynowicz (46’ Kononowicz) – Tatarczyk (46’ Jurga), Olejniczak (46’ Wicher)

Żółte kartki: Kurto, Zalewski (Wisła); Ratajczak (Lech)
 
M. Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony