Strona główna » Aktualności » Podzielone miasto

Podzielone miasto

Data publikacji: 23-08-2011 14:41



Cypr to idealne miejsce na słoneczne, gorące wakacje, jednak rysą na wizerunku wyspy jest trwający od wielu lat konflikt z Turkami, którego ślady są widoczne gołym okiem.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

Wyspa podzielona jest na dwie części: południową Republikę Cypru oraz Turecką Republikę Cypru Północnego. Strefa zdemilitaryzowana, pilnowana przez ONZ, przebiega niemal przez środek centrum Nikozji, dzieląc Stare Miasto na pół. Już przy jednym z wejść przy murach obronnych można zauważyć stare, zrujnowane kamienice. W oknach brakuje szyb, nie ma drzwi, a w przejściach rozłożone są worki z piaskiem. Na murach można zauważyć kartki z ostrzeżeniem przed spadającymi elementami tego, co kiedyś było pięknymi budowlami.

Zobacz zdjęcia!

Tzw. „zielona linia” wyznacza granicę między częścią cypryjską Nikozji a częścią turecką. Porządku w tej strefie pilnują żołnierze ONZ, a co kilkaset metrów między zrujnowanymi kamienicami widać budki z wartownikami. 

Im dalej od „zielonej linii”, tym stare miasto w Nikozji nabiera życia i zachodniego charakteru. Wokół są sklepy znanych marek, kramiki z pamiątkami czy puby, gdzie można obejrzeć mecz. Turyści mogą wejść na wieżę, skąd rozciąga się widok na stolicę. Z wysokości kilkudziesięciu metrów można przyjrzeć się wielkiej fladze z czerwonym półksiężycem, która została ułożona na jednym ze wzgórz po tureckiej stronie, i ogromnemu napisowi „Jestem dumny z tego, że jestem Turkiem”. W nocy flaga jest podświetlona, tak żeby każdy po południowej stronie ciągle o niej pamiętał.

W mieście nie ma żadnych plakatów, reklamujących mecz APOEL-u z Wisłą, chociaż wszyscy emocjonują się nim emocjonują. Prasa cypryjska jest przekonana o tym, że ich drużyna pokona mistrzów Polski 3:0. Dlaczego akurat 3:0? Tego nie wie chyba nikt. Nie tylko APOEL ma szansę na odniesienie sukcesu – Omonia Nikozja i AEK Larnaka w czwartek będą walczyły o wejście do fazy grupowej Ligi Europejskiej, więc Cypryjczycy liczą na ich tydzień w europejskich pucharach.

AM
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony