Strona główna » Aktualności » Podsumowanie 16. kolejki T-Mobile Ekstraklasy

Podsumowanie 16. kolejki T-Mobile Ekstraklasy

Data publikacji: 25-02-2013 20:50



Nie obyło się bez niespodzianek w 16. kolejce T-Mobile Ekstraklasy, inaugurującej wiosenne rozgrywki na najwyższym szczeblu w Polsce. Największy zawód swoim kibicom sprawiła uzbrojona w nowych graczy w zimowym okienku transferowym Legia, która nie dała rady kieleckiej Koronie, ulegając rywalowi 2:3. 


22 lutego, piątek
Zagłębie Lubin – Pogoń Szczecin 3:0

Gospodarze piątkowego pojedynku nie zawiedli swoich sympatyków, zgromadzonych na stadionie w Lubinie, rozprawiając się z beniaminkiem T-Mobile Ekstraklasy i odgrywając się za odniesioną w poprzedniej rundzie porażkę. Trzy punkty zapewnili drużynie Zagłębia Rymaniak, Papadopulos oraz niezastąpiony Pawłowski z rzutu karnego. Zwycięstwo to pozwoliło graczom Miedziowych na umocnienie się na ósmej pozycji w tabeli.

Polonia Warszawa – Lechia Gdańsk 1:1
Drugie z piątkowych spotkań nie obfitowało w tak duże emocje, jak w Lubinie i zakończyło się podziałem punktów. Osłabiona odejściem najlepszego snajpera Lechia jako pierwsza zadała cios, obejmując prowadzenie na sześć minut przed końcem pojedynku po bramce Wiśniewskiego. Cztery minuty później Polonia cieszyła się z wyrównującego gola, zdobytego przez Przybeckiego i zapewniającego jeden punkt w meczu inauguracyjnym.

23 lutego, sobota
Podbeskidzie Bielsko-Biała – Jagiellonia Białystok 4:0

Zawodnicy z Bielska-Białej pokazali w pierwszym meczu, że nie zamierzają składać broni i mocnym wejściem w rundę wiosenną rozpoczęli walkę o cenne punkty. Widać, że zakupy dokonane w przerwie zimowej przynoszą oczekiwane rezultaty, a wynik, jakim zakończyła się sobotnia potyczka, wydaje się być nie lada niespodzianką. Trzy oczka Góralom zapewnił Demjan, ładując dwukrotnie piłkę do bramki rywala, a po jednym golu dołożyli Sokołowski oraz sprowadzony niedawno do zespołu Błażej Telichowski. Zwycięstwo to pozwoliło Podbeskidziu na zmniejszenie straty do chorzowskiego Ruchu.

Śląsk Wrocław – Widzew Łódź 2:1
We Wrocławiu nieoczekiwane prowadzenie objęli goście, które zapewnił im w jedenastej minucie Bartłomiej Pawłowski. Nieuwagę zawodników Widzewa wykorzystał pięć minut później Wasiluk doprowadzając do remisu. Bramka ta spowodowała, że Śląsk złapał wiatr w żagle, czego efektem było trafienie Soboty na dziesięć minut przed końcem potyczki, dające gospodarzom trzy punkty. Zwycięstwo to pozwoliło wrocławianom na dogonienie warszawskiej Polonii i zrównanie się z nią liczbą oczek.

Korona Kielce – Legia Warszawa 3:2
Podopieczni trenera Jana Urbana zgodnie z założeniami rozpoczęli rywalizację z Koroną, obejmując w 21. minucie prowadzenie, dzięki trafieniu Koseckiego. Jednak gospodarze pojedynku nie przestraszyli się legionistów, konsekwentnie dążąc do wyrównania. Ambicja i nieustająca walka opłaciła się Koronie, która po bramce Korzyma doprowadziła do wyrównania. Chwilę po zmianie stron zawodnicy z Kielc dorzucili jeszcze jedną bramkę, której autorem był Lenartowski. Zawodnicy ze stolicy Polski nie dali jednak za wygraną i w 67. minucie zdobyli drugiego gola po strzale Astiza. Sześć minut później na stadionie Żółto-Czerwonych zapanowała euforia, bowiem trzecie trafienie, dające ostatecznie kielczanom trzy punkty, odnotował Kijanskas.

24 lutego, niedziela
PGE GKS Bełchatów – Wisła Kraków 0:0

O tym pojedynku można przeczytać tutaj.

Ruch Chorzów – Lech Poznań 0:4
Rozpędzona poznańska lokomotywa mocnym wejściem rozpoczęła nową rundę, surowo karząc chorzowian aż czterema golami. Już w 2. minucie bramkę, dającą Lechitom prowadzenie. Kolejny gol padł 43 minuty później, a rezultat na 2:0 dla Kolejorza podwyższył Kamiński. Spotkana na pewno nie zaliczy do udanych były Wiślak, a obecnie obrońca Niebieskich, Marcin Baszczyński, pakując piłkę... do własnej siatki. Zwycięstwo Lecha było zatem przesądzone, a ostateczny cios zadał cztery minuty przed końcowym gwizdkiem fiński pomocnik Lecha, Hämäläinen. Zwycięstwo graczy trenera Rumaka spowodowało znaczne zbliżenie się do fotela lidera i zmniejszenie straty punktowej do prowadzącej Legii do jednego oczka.

25 lutego, poniedziałek
Górnik Zabrze – Piast Gliwice 1:0

 Zawodnicy trenera Adama Nawałki nie zawiedli swojego szkoleniowca, pokonując beniaminka z Gliwic 1:0 po bramce zdobytej w 5. minucie przez Zahorskiego. Trzy punkty zapisane na konto zabrzan pozwoliły na przetasowania w tabeli i uplasowanie się Górnika po szesnastu pojedynkach na trzeciej pozycji. Postawa graczy Trójkolorowych wskazuje na wyraźne zainteresowanie wywalczeniem piętnastego tytułu mistrza kraju i zapisaniem się na kartach historii.

K. Kawula
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA
 



do góry strony