Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Podsumowanie 15. kolejki T-Mobile Ekstraklasy
Data publikacji: 10-12-2012 21:31Nie obyło się bez niespodzianek w 15. kolejce T-Mobile Ekstraklasy. Na pierwszym miejscu nadal znajduje się Legia, ale depczące jej po piętach zespoły nie składają broni w walce o prymat w polskiej ekstraklasie, a widmo spadku z ligi coraz bardziej zagląda w oczy piłkarzom GKS-u Bełchatów i Podbeskidzia Bielsko-Biała.
7 grudnia, piątek
Ruch Chorzów – Jagiellonia Białystok 1:1
Rundę jesienną chorzowianie zakończyli remisem, chociaż to oni pierwsi cieszyli się z gola. Trafienie, dające im prowadzenie, zaliczył zawodnik Jagiellonii, Rafał Grzyb. Drużyna gości, która w poprzedniej kolejce zasłynęła z odrobienia trzybramkowej straty, spokojnie czekała na moment, który pozwoli jej na wyrównanie. W 68. minucie okazję taką wykorzystał Euzebiusz Smolarek, zdobywając swojego drugiego gola w barwach Jagi. Od 75. minuty podopieczni Tomasza Hajty grali w osłabieniu po drugiej żółtej kartce dla Bandrowskiego. Na siedem minut przed ostatnim gwizdkiem sędziego gra w przewadze przyniosła Niebieskim drugiego gola, ale sędzia nie uznał trafienia Arkadiusza Piecha, niesłusznie dopatrując się spalonego.
Śląsk Wrocław – Legia Warszawa 1:0
Jeśli wierzyć informacjom prasowym, atmosfera w drużynie mistrza Polski nie jest najlepsza, ale nie przeszkodziło to jej w pokonaniu głównego faworyta do tytułu – Legię Warszawa. Jedyną bramkę w spotkaniu zdobył w 56. minucie świetnym strzałem głową Tomasz Jodłowiec. Dzięki wygranej Śląsk zmniejszył dystans do Legii do siedmiu punktów, a piłkarze Jana Urbana przekonali się, że droga do wygrania ligi nie jest taka łatwa, jak może się z pozoru wydawać.
8 grudnia, sobota
PGE GKS Bełchatów – Piast Gliwice 1:3
GKS nadal ma szanse na utrzymanie się w ekstraklasie, ale czy po sobotniej porażce wierzą w to sami zawodnicy? Mecz rozpoczął się dla bełchatowian dobrze, bo już w 20. minucie Dariusz Trela musiał wyciągać piłkę z siatki po strzale Pawła Buzały. Beniaminek ligi nie załamał się takim obrotem sprawy i zdołał wyrównać jeszcze przed przerwą – w 39. minucie na listę strzelców wpisał się Tomasz Podgórski. Pięć minut po przerwie wynik na 2:1 dla Piasta podwyższył Adrian Sikora, dla którego był to pierwszy gol tej jesieni, a w 60. minucie ponownie do bramki GKS-u trafił Podgórski. Jakby tego było mało, to w 82. minucie czerwoną kartkę za bezmyślny faul na przeciwniku otrzymał Grzegorz Baran.
KGHM Zagłębie Lubin – Wisła Kraków 4:1
Więcej o tym meczu można przeczytać tutaj.
Górnik Zabrze – Lechia Gdańsk 2:0
Brak Arkadiusza Milika i Aleksandra Kwieka w składzie? Dla trenera Nawałki nie ma problemu. W meczu z Lechią Gdańsk w wyjściowym składzie Górnika za dwóch wcześniej wymienionych piłkarzy zagrali Mateusz Zachara i Wojciech Łukasz. Zagrali, strzelili po golu, i zapewnili Górnikowi jakże ważne trzy punkty, które dają im w dalszym ciągu szansę na walkę o pierwsze miejsce.
9 grudnia, niedziela
Podbeskidzie Bielsko-Biała – Widzew Łódź 2:2
W rundzie jesiennej Podbeskidzie ani razu nie wygrało na własnym stadionie. Nie zmienił tego też pojedynek z Widzewem Łódź, który zawodnicy z Bielska-Białej zremisowali 2:2. Po 19 minutach łodzianie wygrywali 1:0 po golu Łukasza Brozia z rzutu karnego. Gospodarze doprowadzili do remisu w 58. minucie dzięki trafieniu Fabiana Paweli. Trzy minuty później Podbeskidzie wyszło na prowadzenie po bramce autorstwa Damiana Chmiela, ale w końcówce meczu łodzianie odebrali rywalom dwa punkty. W 87. minucie Bąka pokonał 18-letni Krystian Nowak, który gola zadedykował swoim największym kibicom, czyli mamie i babci.
Korona Kielce – Lech Poznań 0:1
Spotkanie w Kielcach, rozgrywane w mrozie, nie zachwyciło swoim poziomem, ale Kolejorzowi to nie przeszkodziło. Podopieczni trenera Mariusza Rumaka wywieźli ze stadionu Korony trzy punkty, które pozwoliły im zachować pozycję wicelidera. Jedyną bramkę w tym spotkaniu zdobył w 72. minucie Bartosz Ślusarski, co dało poznańskiej drużynie nie tylko cenne trzy oczka, ale także piąte z rzędu zwycięstwo na wyjeździe.
10 grudnia, poniedziałek
Polonia Warszawa – Pogoń Szczecin 2:0
W odniesieniu zwycięstwa nad beniaminkiem ze Szczecina pomógł stołecznej drużynie obrońca Pogoni, Maciej Dąbrowski, pakując piłkę do własnej siatki w 46. minucie meczu. Wynik spotkania na 2:0 dla gospodarzy ustalił trzynaście minut później Dwaliszwili, zapewniając tym samym Polonii ósme zwycięstwo w rundzie jesiennej. Zawodnicy z Warszawy, dzięki trzem oczkom wywalczonym w ostatniej kolejce, zapewnili sobie miejsce na podium na półmetku rozgrywek T-Mobile Ekstraklasy.
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















