Strona główna » Aktualności » Pod szatnią gospodarzy

Pod szatnią gospodarzy

Data publikacji: 27-02-2010 23:13



GKS Bełchatów przeżywał wielką radość po wygranej nad Białą Gwiazdą. Duża w tym zasługa Tomasza Wróbla i Dawida Nowaka, a zwłaszcza Nowaka, który strzelił jedyną, ale jakże ważną bramkę.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

Tomasz Wróbel: Wisła miała swoje sytuacje, my też mieliśmy kilka swoich. Był to ogólnie mecz wielkiej walki, było bardzo dużo ostrych starć. Cieszę się, że te punkty zostały w Bełchatowie. Trener Ulatowski ustawił ofensywnie drużynę. Świadczy o tym wystawienie do gry Cetnarskiego, który miał za zadanie m.in. kierować grą. Naprawdę zagraliśmy dobre spotkanie, nie daliśmy się Wiśle, z czego trzeba być dumnym.

Dawid Nowak: Cała drużyna zasłużyła na pochwały. Zasłużyliśmy na to zwycięstwo. Do 90. minuty Wisła starała się zdobyć bramkę, cofnęła nas do obrony, broniliśmy się całą drużyną na własnej połowie. Bardzo mocno walczyliśmy i to się opłaciło. Maciej Małkowski zagrał mi bardzo dobrą piłkę na głowę. Stałem sam przed bramkarzem i w zasadzie pozostało mi tylko umieścić ją w bramce. Zawsze początki mieliśmy słabe. Teraz od razu trafiliśmy na mistrza Polski i cieszy to, że wygraliśmy. Mam nadzieję, że to nas jeszcze bardziej zmobilizuje. Jedziemy teraz do Gliwic na ciężki teren po trzy punkty. Początek udany, zobaczymy, co będzie potem. Runda jest krótka, więc trzeba łapać w każdym meczu trzy punkty. Nie wiadomo, jakby to wyglądało, jakbym grał w Wiśle. Jestem w Bełchatowie, wygraliśmy, mamy trzy punkty i cieszymy się z tego.

Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony