Strona główna » Aktualności » Pod lupą - Robert Demjan

Pod lupą - Robert Demjan

Data publikacji: 29-10-2011 12:16



Piłkarze Podbeskidzia zajmują 12. pozycję w T-Mobile Ekstraklasie z dwunastopunktowym dorobkiem. Na uwagę zasługuje 28-letni słowacki napastnik występujący w drużynie z Bielska-Białej, będący istotnym ogniwem drużyny „Górali”.

Fot. TS Podbeskidzie Fot. TS Podbeskidzie

Robert Demjan na świat przyszedł 26 października 1982 roku w Levočy na Słowacji. Profesjonalną piłkarską karierę rozpoczął w 2003 roku w drużynie Slavoju Trebisóv, po czym rok później został już zawodnikiem ŠK Matadoru Puchov, grającego w słowackiej ekstraklasie.

Istotnym przystankiem w jego karierze były Czechy, gdzie przez cztery sezony reprezentował barwy zespołu z praskiej dzielnicy –  FK Viktorii Žižkov. Występy w najwyższych rozgrywkach w Czechach były dobrym sposobem na podszkolenie piłkarskich umiejętności i nabycie ważnego doświadczenia.

W lipcu 2010 roku został sprowadzony do Podbeskidzia, z którym początkowo podpisał półtoraroczny kontrakt. Włodarze klubu usatysfakcjonowani dobrą postawą napastnika, przedłużyli umowę obowiązującą obecnie do końca 2012 r.

Debiut w polskiej drużynie odnotował 1 sierpnia 2010 roku podczas wyjazdowego meczu z Kolejarzem Stróże. Pierwszego, a także i drugiego gola dla drużyny z Bielska zdobył sześć dni później w spotkaniu z Górnikiem Polkowice, wygranym przez Podbeskidzie właśnie po trafieniach słowackiego snajpera.

Jest strzelcem pierwszej, historycznej bramki zdobytej przez „Górali” w T-Mobile Ekstraklasie w czasie rywalizacji z Jagiellonią Białystok.

Ten słowacki napastnik jest bardzo mocny fizycznie. Istotną zaletą jest to, że twardo trzyma się na nogach, a także świetne przygotowanie kondycyjne. Ponadto potrafi dobrze się zastawić oraz nie odpuszcza w czasie walki o piłkę i rywalizacji z obrońcami. Jest niezwykle groźny w powietrzu, potrafi grać tyłem do bramki, a także nieźle uderzyć z dystansu. Cechuje go również szybkość i umiejętność ustawienia się na boisku. Stanowi doskonałe uzupełnienie Adama Cieślińskiego.

K. Kawula
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony