Strona główna » Aktualności » Pod lupą – Mateusz Szczepaniak

Pod lupą – Mateusz Szczepaniak

Data publikacji: 19-09-2015 09:47



Tuż przed startem ligowych zmagań włodarze Podbeskidzia sprowadzili na zasadzie wypożyczenia do Bielska-Białej 24-letniego napastnika, Mateusza Szczepaniaka. Młody zawodnik bez problemów „odpalił” w nowej drużynie i obecnie z trzema trafieniami na swoim koncie jest najlepszym strzelcem ekipy Górali.


Mateusz Szczepaniak urodził się 23 stycznia 1991 roku w Lubinie i w miejscowym Amico rozpoczął treningi piłkarskie. Jeszcze jako junior trafił do bardziej utytułowanego Zagłębia, gdzie rozwijał swoje niemałe umiejętności. W sezonie 2007/2008 współtworzył zespół Miedziowych walczący w ówczesnej Młodej Ekstraklasie, plasując się na koniec  rozgrywek na ósmym miejscu.
 
Bardzo szybko Szczepaniak zdecydował się na wyjazd za granicę, bowiem rok później trafił pod skrzydła sztabu szkoleniowego francuskiego AJ Auxerre, przechodząc przez poszczególne szczeble kariery. Niestety, polski zawodnik nie zdołał odnotować ani jednego występu w pierwszym zespole i musiał zadowolić się występami w drużynie rezerw. 
Wiele wskazywało na to, iż w 2012 roku trafi do Podbeskidzia, gdzie przebywał na testach, jednak ostatecznie ponownie wylądował w Zagłębiu Lubin. Kolejny rok zawodnik spędził w klubie KS Polkowice, a następne dwa sezony przepracował pod okiem trenerów Miedzi Legnica. 
 
W końcu, przed inauguracją bieżących rozgrywek, Szczepaniak zasilił ekipę Górali, bardzo dobrze zaczynając przygodę z nowym klubem. Nie bez powodu polscy eksperci bacznie przyglądają się poczynaniom piłkarza, wskazując go jako potencjalne odkryciem Ekstraklasy.
 
Mateusz Szczepaniak jest zawodnikiem bardzo pracowitym, zwinnym i niezwykle szybkim. Wyróżnia go także dobra głową, a statystyki drużynowe jednoznacznie pokazują, iż jest najlepszym piłkarzem pod względem wygranych pojedynków powietrznych. 24-letniego piłkarza cechuje także umiejętność odnalezienia się w polu karnym i zimna krew w sytuacjach podbramkowych. Ponadto podopieczny trenera Kubickiego potrafi zagrać futbolówkę kolegom z drużyny, zarówno z akcji, jak i stałych fragmentów gry.
 
K. Kawula
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA


do góry strony