Strona główna » Aktualności » Pod lupą – Marco Paixao

Pod lupą – Marco Paixao

Data publikacji: 29-11-2013 11:18



Sprowadzenie Marco Paixao do wrocławskiego zespołu było strzałem w dziesiątkę, bowiem portugalski snajper strzela bramki jak na zawołanie. 29-letni napastnik nie miał problemów z zaklimatyzowaniem się w odległej Polsce, o czym świadczy jego dorobek bramkowy i pozycja lidera wśród najlepszych strzelców ekstraklasy.

Fot. Śląsk Wrocław Fot. Śląsk Wrocław

Marco Filipe Lopes Paixão urodził się 19 września 1984 roku w miejscowości Sesimbra w regionie lizbońskim. Pierwsze piłkarskie kroki stawiał pod okiem trenerów miejscowego klubu GD Sesimbra, gdzie w 2003 roku wkroczył w dorosłą piłkę. Warto zaznaczyć, iż w tym samym klubie swoje początki miał wybitny trener – Jose Mourinho. W sezonie 2005/2006 Paixao zaliczył awans sportowy, zasilając drużynę rezerw popularnego FC Porto, odnotowując ostatecznie zaledwie dziewięć pojedynków i nie strzelając żadnej bramki.

Kolejnym wyzwaniem dla napastnika okazała się przeprowadzka do sąsiedniej Hiszpanii do trzecioligowej ekipy CD Guijuelo, dla której w sezonie 2006/2007 zaliczył dziewięć trafień. Letnie okienko transferowe przyniosło zainteresowanie ze strony ligowego rywala trzecioligowca, Logroñés CF, gdzie piłkarz trafił tuż przed rozpoczęciem rozgrywek. W nowym klubie Paixao spisał się również dobrze, dziewięciokrotnie pokonując bramkarzy rywali.
 
W kolejnym sezonie piłkarzowi przyszło reprezentować barwy innego hiszpańskiego klubu rywalizującego na poziomie trzeciej ligi – Cultural y Deportiva Leonesa. W zespole mającym siedzibę w mieście Leon Paixao spędził również rok, strzelając w ligowych potyczkach trzynaście bramek. Seria udanych występów na hiszpańskich boiskach sprawiła, iż zawodnik został sprowadzony do Szkocji przez włodarzy Hamilton Academical FC, gdzie spędził dwa lata, lecz zgromadził tylko siedem trafień.
 
Wiosną 2012 roku los postawił przed piłkarzem nie lada wyzwanie, bowiem Paixao musiał zmierzyć się z grą dla irańskiego Naft Tehran. Po pół roku gry portugalski gracz trafił na Cypr, zasilając szeregi Ethnikos Achna FC i piętnaście razy umieszczając piłkę w siatce przeciwników. 1 lipca 2013 roku zawodnik przeniósł się do Polski, wiążąc się umową ze Śląskiem Wrocław. 

 
We wrocławskim klubie zadebiutował 18 lipca bieżącego roku w spotkaniu w ramach II rundy eliminacji do Ligi Europy, dając o sobie znać polskim kibicom dzięki dwóm trafieniem i asyście przy bramce Waldemara Soboty. Obecnie hiszpański gracz może popisać się dziesięcioma bramkami na szczeblu T-Mobile Ekstraklasy, zajmując pierwsze miejsce wśród najlepszych strzelców. Wyczyny piłkarza nie uszły uwadze portugalskim mediom, które spekulują na temat powołania gracza do reprezentacji narodowej.
 
Marco Paixao posiada wszystko, co prawdziwy napastnik mieć powinien. Jest piłkarzem szybkim, zwinnym, potrafiącym znaleźć się w polu karnym rywala i nienagannie zachować pod bramką przeciwnika. W boiskowych poczynaniach pomaga mu wzrost, mierzy bowiem 185 cm, dzięki czemu jest trudny do zatrzymania, a odebranie mu piłki sprawia rywalom problemy. Dodatkowo portugalski snajper Śląska prezentuje dobre wyszkolenie techniczne, a także potrafi nieźle rozegrać futbolówkę, asystując przy trafieniach rywali. Dodatkowy atut stanowi także ogromna ambicja, wola walki i chęć nieustannego podnoszenia swoich umiejętności.
 
K. Kawula
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA


do góry strony