Strona główna » Aktualności » Pod lupą – Marcin Żewłakow

Pod lupą – Marcin Żewłakow

Data publikacji: 14-04-2011 09:20



Początek bieżącego sezonu stał pod znakiem powrotów doświadczonych piłkarzy, którzy po latach gry zagranicą postanowili przypomnieć się grą w Ekstraklasie. Tak było z Maciejem Żurawskim czy z Arturem Wichniarkiem. Podobnie rzecz się miała z aktualnym bohaterem naszej „wiślackiej lupy”, czyli z Marcinem Żewłakowem. Brat bliźniak byłego już reprezentanta Polski zasilił szeregi GKS-u Bełchatów i w każdym meczu udowadnia, że piłkarska emerytura jeszcze musi na niego nieco poczekać.


Marcin Żewłakow przez całą karierę gra na pozycji środkowego napastnika. Może wtedy wykorzystać swoje najlepsze atuty, czyli dobrą grę głową i ciałem. Kiedy jest w formie, potrafi regularnie strzelać do bramki przeciwnika. Obecnie jego największym atutem jest także niebagatelne doświadczenie, zdobyte na wielu europejskich boiskach.

Napastnik bełchatowian na podbój Europy wyruszył z stolicy, a dokładniej z Drukarza Warszawa. Po drodze zaczepił się jeszcze w Marymoncie Warszawa, ale na szerokie piłkarskie wody w naszym kraju wypłynął dopiero w warszawskiej Polonii. W 1998 roku zgłosił się po niego belgijski KSK Beveren a po roku reprezentował barwy Excelsioru Mouscroun. W tym klubie razem z bratem osiągnął status gwiazdy, zdobywając przez sześć sezonów ponad 80 goli. W 2005 roku próbował sił w FC Metz, ale nie powiodło mu się tam. W kolejnych sezonach próbował odbudować formę w KAA Gent i FC Dender, ale również z marnym wynikiem. Sporym sportowym oddechem okazał się dla Żewłakowa angaż w cypryjskim APOEL Nikozja. Z Cypryjczykami  w 2009 roku zdobył mistrzostwo i superpuchar kraju, ale największym sukcesem był awans do fazy grupowej Ligi Mistrzów. W elitarnych rozgrywkach zdobył nawet bramkę – na wyjeździe w pojedynku z londyńską Chelsea. W lecie 2010 roku zdecydował się na powrót do Polski. Po nieudanych negocjacjach z Polonią Warszawa zakotwiczył w GKS Bełchatów.

Marcin Żewłakow swego czasu był również jedną z gwiazd reprezentacji Polski. W seniorskiej kadrze zadebiutował w 2000 w meczu przeciwko Francji. Z drużyną prowadzoną przez Jerzego Engela awansował na koreańsko – japoński munidal w 2002 roku. W turnieju finałowym zdobył jedną bramkę w spotkaniu ze Stanami Zjednoczonymi.

Rafał Młyński
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony