Strona główna » Aktualności » Pod lupą - Marcin Malinowski

Pod lupą - Marcin Malinowski

Data publikacji: 28-09-2013 08:25



Podpora chorzowskiego Ruchu, Marcin Malinowski, jest obecnie najstarszym piłkarzem biegającym po boiskach ekstraklasy. Mimo to, z meczu na mecz, ciągle udowadnia, iż jest graczem, którego trudno zastąpić. Opiekun Niebieskich, Jan Kocian, z powodu licznych kontuzji zmuszony był do przesunięcia zawodnika na obronę, gdzie popoluarny „Malina” radzi sobie bardzo dobrze, podtrzymując wypracowaną przez lata renomę.

Fot. Ruch Chorzów SA Fot. Ruch Chorzów SA

Marcin Malinowski urodził się 6 listopada 1975 roku w Wodzisławiu Śląskim. Po raz pierwszy zetknął się z futbolem w Rybniku, wstępując w szeregi tamtejszego ROW-u.  Przez cały okres trwania jego seniorskiej kariery przywdziewał koszulki śląskich drużyn. Najpierw, przez trzy lata, rozgrywał mecze w Gwarku Zabrze, a w 1994 roku przeniósł się do Bytomia, by spróbować swoich sił w Polonii.

Rozgłos piłkarzowi przyniosły występy w Odrze Wodzisław Śląski, której przez wiele lat był podborą. To właśnie gra dla wodzisławian pozwoliła piłkarzowi na zasmakowanie europejskiej piłki dzięki grze w ówczesnym Pucharze UEFA. Marcin Malinowski jest uważany przez ekspertów za jednego z najlepszych graczy w historii Odry, będąc równocześnie rekordzistą pod względem występów w ekstralasie w śląskim klubie.
 
Jego mecze w wodzisławskiej Odrze dwukrotnie przeplatały się z grą dla chorzowskiego Ruchu, w którym od 2010 roku występuje do dziś. Podczas pojedynku z Białą Gwiazdą, w rundzie wiosennej ubiegłej edycji rozgrywek, świętował 400. mecz na boiskach ekstraklasy. Zawodnik Niebieskich zapowiada, iż jego ponad 16-letnia przygoda z futbolówką powoli dobiega końca i dojrzewa do decyzji, aby zawiesić przysłowiowo „buty na kołku” i odpocząć od futbolu. 
 
Marcin Malinowski to piłkarz niezwykle solidny, bardzo doświadczony oraz nieschodzący poniżej wyznaczonego przez siebie poziomu. Podopiecznego trenera Kociana cechuje także waleczność i ogromna siła, bowiem popularna „Malina” zalicza się do graczy, którzy nigdy nie odpuszczają, grając do ostatniego gwizdka arbitra. Ponadto jest zawodnikiem nieugiętym, trudnym do przejścia, lecz wyważonym w działaniach boiskowych. Dodatkowo niejednokrotnie radował kibiców przepięknej urody bramkami, po których ręce same składały się do oklasków. Najstarszy piłkarz w ekstraklasie potrafi także posłać niezwykle celne podania w kierunku kolegów z zespołu, pomagając w akacjach ofensywnych.
 
K. Kawula
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA


do góry strony