Strona główna » Aktualności » Pod lupą – Kamil Wilczek

Pod lupą – Kamil Wilczek

Data publikacji: 28-11-2014 10:27



W zespole Piasta Gliwice występuje wielu zawodników, którzy stanowią kolektyw oraz decydują o sile drużyny. Uwagę kibiców obecnej edycji rozgrywek T-Mobile Ekstraklasy zwraca przede wszystkim 26-letni zawodnik – Kamil Wilczek.

Fot. Włodzimierz Sierakowski Fot. Włodzimierz Sierakowski

Kamil Wilczek urodził się 14 stycznia 1988 roku w Wodzisławiu Śląskim, przygodę z futbolem rozpoczął w miejscowej Wodzisławskiej Szkole Piłkarskiej razem z innym Kamilem – Glikiem. W sezonie 2005/2006 piłkarz na krótko przeniósł się do Silesii Lubomia, już rok później bowiem zawitał w Hiszpanii.

Na Półwyspie Iberyjskim reprezentował najpierw barwy UD Horadada, a później Elche. Przygoda z hiszpańską piłką skończyła się jednak po roku, a piłkarz związał się z drugoligowym GKS-em Jastrzębie, z którym udało mu się awansować na zaplecze ekstraklasy.

Wiosną 2009 roku zawodnik przeniósł się do Gliwic, lecz po dwunastu miesiącach postanowił spróbować swoich sił w Zagłębiu Lubin. Trzy sezony spędzone w ekipie Miedziowych nie były jednak udane dla piłkarza, który nie otrzymywał od trenera zbyt wielu szans na grę. Sytuacja ta zaowocowała powrotem do Gliwic.

W obecnym sezonie piłkarz wreszcie osiąga swe cele: regularnie gra i strzela, chce nadrobić czas, kiedy siedział na ławce, daje się we znaki drużynom rywali, także z górnej części tabeli. Trzy bramki zdobyte w starciu z Legią Warszawa oraz jedna z Lechem Poznań mówią same za siebie. Łącznie pomocnik Piasta ma na swoim koncie w obecnych rozgrywkach siedem trafień.

Podopieczny trenera Pereza Garcii, Kamil Wilczek, to gracz bardzo szybki oraz ruchliwy. Jego atutem jest również dobre wyszkolenie technicznie oraz umiejętność zachowania się pod bramką przeciwnika. Ponadto pomocnik Piasta Gliwice dobrze gra głową, co wykorzystuje zwłaszcza przy stałych fragmentach gry; jest także odpowiedzialny za kreowanie sytuacji bramkowych swojej drużyny.

K. Kawula
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony