Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Pod lupą – Kamil Drygas
Data publikacji: 12-09-2014 12:06Pomocnik Zawiszy Bydgoszcz, Kamil Drygas, z meczu na mecz nabiera niezbędnego doświadczenia, odnotowując dobre występy na krajowych boiskach. Piłkarz Niebiesko-Czarnych ma za sobą udany początek rundy jesiennej bieżących rozgrywek, staje się pewnym punktem drużyny.
Kamil Drygas urodził się 7 września 1991 roku w Kępnie, gdzie w miejscowym klubie sportowym Marcinki rozpoczął przygodę z futbolówką. Walory dobrze zapowiadającego się gracza nie uszły uwadze trenerów Amiki, którzy sprowadzili zawodnika do Wronek, zapewniając mu dalszy rozwój.
Po fuzji Amiki z Lechem Drygas przeniósł się do Poznania, występował początkowo w Młodej Ekstraklasie. W 2010 roku wraz z kolegami z zespołu wywalczył tytuł mistrza Wielkopolski juniorów starszych, dając w rywalizacjach popis swoich piłkarskich umiejętności.
Dobrze zapowiadający się piłkarz nie dostał jednak zbyt wiele okazji do pokazania się w barwach pierwszego zespołu Kolejorza. Dlatego też latem 2012 roku Drygas zmienił barwy klubowe, przechodząc na zasadzie wypożyczenia do Zawiszy Bydgoszcz. Ruch ten okazał się strzałem w dziesiątkę, bowiem pozwolił zawodnikowi na nabranie doświadczenia oraz piłkarskiej ogłady.
Po powrocie do Poznania piłkarz nie zdołał wywalczyć sobie miejsca w pierwszym składzie Lecha, więc zdecydował się na definitywny transfer do Zawiszy Bydgoszcz. Treningi pod okiem szkoleniowców Niebiesko-Czarnych zaowocowały podszlifowaniem jego piłkarskich umiejętności oraz sprawiły, że zawodnik wywalczył sobie miejsce w pierwszym składzie zespołu.
Kamil Drygas ma także na swoim koncie mecze w piłkarskiej reprezentacji Polski do lat 20 oraz 21, gdzie odnotował łącznie sześć występów z białym orłem na piersi.
Pomocnik Zawiszy jest graczem ambitnym i walecznym, a zarazem trudnym do upilnowania. Charakteryzuje go także dobry przegląd pola, precyzyjne dośrodkowania oraz niezła szybkość. Młody gracz z Bydgoszczy może pochwalić się także dobrym ułożeniem lewej nogi, co przekłada się na częste strzały, które niejednokrotnie kończą się pięknymi bramkami.
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















