Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Strona główna »
Aktualności »
Pod lupą - Henrik Ojamaa
Pod lupą - Henrik Ojamaa
Data publikacji: 30-11-2018 15:43Przeciwnikiem Wisły Kraków w 17. kolejce Lotto Ekstraklasy będzie Miedź Legnica. Dzisiaj zajmiemy się sylwetką jednego z piłkarzy beniaminka najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce. Pod lupę wzięliśmy Henrika Ojameę.
Henrik Ojamaa urodził się 20 maja 1991 roku w Tallinie. Swoje pierwsze piłkarskie kroki stawiał w miejscowej Florze Tallin, skąd przeniósł się do Anglii - konkretniej do drużyny młodzieżowej Derby County. W ciągu swojej dotychczasowej kariery miał okazję grać już w takich krajach jak wspomniana wcześniej Anglia, Estonia, Holandia, Finlandia, Niemcy, Szkocja, Norwegia, Austria, Chorwacja i...Polska.
Dwa razy w tej samej rzece
Transfer Henrika Ojamy do naszego najbliższego przeciwnika jest drugim podejściem Estończyka w Lotto Ekstraklasie. Wcześniej, w 2013 roku został sprowadzony do Legii Warszawa, gdzie w sumie rozegrał czterdzieści pięć spotkań, w których strzelił dwie bramki i zanotował pięć asyst. Nie przekonał jednak do siebie włodarzy warszawskiego klubu, wobec czego 24-letni wówczas Ojamaa rozwiązał kontrakt z Legią za porozumieniem stron.
Przed podpisaniem kontaktu z Miedzią występował w HNK Gorica, klubie, który wtedy grał na zapleczu chorwackiej Ekstraklasy, zaś teraz ma okazję występować w najwyższej dywizji. W sezonie 2017/18 rozegrał w nim 19 spotkań w lidze, w których strzelił 6 bramek. Wystąpił także w jednym spotkaniu Pucharu Chorwacji. Jego zespół uległ HNK Rijeka 0-3.
Król asyst
Z pewnością piłkarze prowadzeni przez trenera Macieja Stolarczyka będą musieli uważać na ostatnie podania Ojamy. Piłkarz Miedzi pokazał już w tym sezonie, że jest w tym elemencie gry bardzo groźny. Reprezentant Estonii mimo że nie strzelił w tym sezonie Lotto Ekstraklasy żadnej bramki, to może pochwalić się pięcioma asystami, co czyni go najskuteczniejszym zawodnikiem Miedzi w tym aspekcie gry.
Jak poradzi sobie w meczu z Wisłą Kraków? W tym sezonie 27-latek nie opuścił żadnego meczu ligowego. Mimo, że nie jest ostatnio podstawowym zawodnikiem swojego zespołu, to z pewnością Wiślacy muszą liczyć się z tym, że w pewnym momencie wejdzie na murawę i będzie starał się zrobić wszystko, by to właśnie jego klub zapisał sobie trzy punkty na swoim koncie po meczu z Białą Gwiazdą. My jednak wierzymy w to, że to właśnie Biała Gwiazda wyjdzie zwycięsko z tej potyczki, tak jak to było w drugiej kolejce tego sezonu.
A. Warchał
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















