Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Strona główna »
Aktualności »
Pod lupą – Grzegorz Kuświk
Pod lupą – Grzegorz Kuświk
Data publikacji: 10-08-2014 09:48Mimo że podstawowy napastnik Niebieskich nie odnotował jeszcze w obecnej edycji T-Mobile Ekstraklasy trafienia, to może liczyć na zaufanie trenera Jana Kociana. 27-letni zawodnik chorzowskiego Ruchu jest ważnym ogniwem zespołu, wyróżniającym się na tle drużyny walecznością i zaangażowaniem.
Grzegorz Kuświk urodził się 23 maja 1987 roku w Ostrowie Wielkopolskim, lecz pierwsze piłkarskie kroki stawiał w GKS-ie Zawisza Sośnie. Nad dalszym rozwojem umiejętności dobrze zapowiadającego się gracza pracowali szkoleniowcy Gawina Królewska Wola, w barwach którego zawodnik występował przez cztery lata.
Dobre występy Kuświka na szczeblu piłkarskiej IV oraz III ligi sprawiły, iż piłkarzem zainteresowały się władze GKS-u Bełchatów, które w 2007 roku sprowadziły go do zespołu Brunatnych. Na pierwszy występ w nowej drużynie piłkarz musiał jednak poczekać, regularnie pojawiał się jedynie w spotkaniach zespołu rezerw.
Runda wiosenna sezonu 2008/2009 przyniosła zawodnikowi szansę na zaprezentowanie swoich walorów. Pierwszą bramkę dla bełchatowian piłkarz zdobył w przegranym spotkaniu z Jagiellonią Białystok 1:2.W kolejnych rozgrywkach Kuświk wywalczył sobie miejsce w podstawowym składzie, niestety zgubił później swoją niezłą formę.
Po zakończeniu rundy jesienniej w 2011 roku piłkarz trafił na zasadzie wypożyczenia do Polkowic, gdzie miał pomóc zespołowi w utrzymaniu się na zapleczu ekstraklasy. Wyczyn ten nie udał się napastnikowi, dlatego po zakończeniu rozgrywek wrócił do Bełchatowa. Chwilę później otrzymał propozycję przejścia do Ruchu Chorzów, barwy którego reprezentuje do dziś. W spotkaniu z krakowską Wisłą podopieczny trenera Jana Kociana wybiegnie na murawę w ekstraklasie po raz setny.
Grzegorz Kuświk jest zawodnikiem szybkim, walecznym i przebojowym. W sytuacjach boiskowych cechuje go zdecydowanie oraz umiejętność gry jeden na jeden. Dodatkowo napastnik Niebieskich potrafi zachować się w polu karnym przeciwnika, nieźle uderza z dystansu.
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















