Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Pod lupą - Edgar Cani
Data publikacji: 09-12-2011 14:13Edgar Çani jest albańskim piłkarzem sprowadzonym do drużyny z Warszawy w lipcu 2011 roku. Dobrą rekomendację otrzymał od Zbigniewa Bońka, który pokładał w nim nadzieję. Dla jednych jest zawodnikiem z niezwykłymi umiejętnościami, drudzy zaś uważają go za wielką niewiadomą.
Edgar Cani urodził się 22 lipca 1989 roku w Tiranie. Gdy miał 11 miesięcy rodzice postanowili opuścić Albanię i udać się do Włoch. W związku z sytuacją polityczną, licznymi manifestacjami skierowanymi przeciwko władzy opartej na dyktaturze, część mieszkańców kraju zgłosiła się do ambasad, które umożliwiły im opuszczenie Albanii. Podobnie było z rodziną piłkarza „Czarnych Koszul”, którego rodzice byli uchodźcami politycznymi.
O Edgarze głośno zrobiło się, gdy miał 17 lat. Był wówczas zawodnikiem Pescary, a jego warunki fizyczne wzbudzały wśród rywali respekt. Nadano mu przezwisko „Vieri”, co było nawiązaniem do Christiana Vieriego, gdyż jego sposób poruszania się na boisku i siła, wpłynęła na to odważne porównanie. W 2007 roku włoskie media doniosły, iż piłkarzem interesowały się takie kluby jak Manchester City, Inter, Sampdoria oraz Palermo. Ostatecznie trafił do klubu z Sycylii. Jego kariera nie potoczyła się tak, jakby sam piłkarz tego sobie życzył. Rozegrał zaledwie jedno spotkanie w serii A. Zmiana dyrektora sportowego klubu spowodowała przymusowe wypożyczenia piłkarza, najpierw trafił do Ascoli, później do Padovy, następnie do Piacenza oraz do Modeny. Sam zawodnik wyznał, iż ciągłe zmiany drużyny oraz otoczenia zahamowały rozwój jego piłkarskich umiejętności. Dopiero po zakończeniu sezonu 2010/2011 udało mu się rozwiązać kontrakt z Palermo.
W lipcu 2011 roku dołączył do drużyny z Konwiktorskiej, która przebywała na zgrupowaniu w Seefeld. Albańczyk zaliczył świetny start w Polonii. Pierwszego gola zdobył w sparingu z Borussią Dortmund trzy minuty po wejściu na boisko. Miejsce w składzie "Czarnych koszul" nie przyszło mu łatwo. Dopiero kontuzja Teodorczyka sprawiła, iż zaczął pojawiać się na boisku. Do tej pory wystąpił w 15 spotkaniach rozgrywanych przez „Czarne koszule”, strzelając 8 bramek. Trzy bramki strzelone Lechii Gdański w meczu 16. kolejki T-Mobile Ekstraklasy robią wrażenie i stawiają piłkarze w dobrym świetle.
Edgar Cani jest wysokim, niezwykle silnym napastnikiem. Łatwo znajduje się w sytuacji sam na sam, gdzie wykorzystuje swoje warunki. Wyrasta na prawdziwego lisa pola karnego. Cechuje go nieustępliwość w walce o piłkę. Jest napastnikiem, któremu dopisuje piłkarskie szczęście w sytuacjach podbramkowych. Włoski temperament często przeszkadza mu w sytuacjach nie tylko na boisku, ale i w życiu codziennym, który musi ostudzać i przyzwyczaić się do odmiennego życia w Polsce.
K. Kawula
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















