Strona główna » Aktualności » Pod lupą - Dawid Nowak

Pod lupą - Dawid Nowak

Data publikacji: 27-02-2010 10:30



Chyba do nikogo innego w lidze nie pasuje lepiej  określenie „żywe srebro”,  jak właśnie do bohatera najnowszego „Pod lupą”. Dawid Nowak to zawodnik, który jak żaden potrafi urwać się obrońcom i porządnie zepsuć im humory. Szybki, błyskotliwy, prawie nie do zatrzymania, jeśli tylko jest w formie. No i oczywiście zdrowy, bo kontuzje Nowaka ciężko zliczyć na wszystkich palcach.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

Dawid Nowak na podbój piłkarskiej Polski wyruszył z Lubelszczyzny, a dokładniej z Unii Hrubieszów. Rok 2005 okazał się przełomowych dla jego kariery, bo przeniósł się do GKS-u Bełchatów.  Dwa lata później, bo wraz z końcem sezonu 2006/2007 świętował jeden ze swoich największych sukcesów w karierze, bo wicemistrzostwo Polski.  Wydawało się także, że w tym czasie będzie w stanie stać się następcą Radosława Matusiaka (odszedł do US Palermo), ale Nowak raz po raz był nękany przez różnego rodzaju urazy i kontuzje. Podatność na tego typu zdarzenia to największa „zmora” Nowaka, która w dużym stopniu uniemożliwiła mu polepszenie bilansu w Ekstraklasie, który na chwilę obecną wynosi  69 spotkań i 20 goli.

Talent i umiejętności Nowaka zostały dostrzeżone nie tylko przez bełchatowskich działaczy. W  2008 roku Leo Beenhakker pozwolił zadebiutować mu w reprezentacji Polski towarzyskim meczem z Finlandią. Kolejnymi jego występami w koszulce z białym orłem okazały się konfrontacje z Danią i Singapurem, ale już pod wodzą Franciszka Smudy.

Rafał Młyński
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony