Strona główna » Aktualności » Pod lupą – Bruno Nazario

Pod lupą – Bruno Nazario

Data publikacji: 15-05-2015 10:23



Wypożyczony do zespołu Lechii Gdańsk brazylijski pomocnik, Bruno Nazario, w ostatnich tygodniach doszedł do oczekiwanej przez trenerów oraz kibiców formy i stanowi ważne ogniwo w drużynie trenera Jerzego Brzęczka. Zawodnik Biało-Zielonych nie tylko asystuje przy bramkach, ale także pomaga w linii defensywy.

Fot. Lechia Gdańsk Fot. Lechia Gdańsk

Bruno Nazario na świat przyszedł 9 lutego 1995 roku w Cascavel w stania Parana. Pierwszymi klubami, w których zawodnik poznawał tajniki futbolu, były Coritiba FC oraz SC Internacional Porto Alegre. O rozwój jego piłkarskich umiejętności zadbali szkoleniowcy innych brazylijskich drużyn, Grêmio Foot-Ball Porto Alegrense i Rio Branco Esporte Clube, lecz to w Figueirense FC nabrał niezbędnego doświadczenia, które obecnie procentuje.

W maju 2013 roku Nazario zasilił na zasadzie wypożyczenia ekipę América FC, ale już trzy miesiące później zmienił barwy klubowe na niemiecki TSG 1899 Hoffenheim. Niestety, w nowym klubie piłkarz otrzymał tylko dwa razy szansę na pokazanie swoich walorów w oficjalnych spotkaniach ligowych i postanowił spróbować swoich sił w Polsce.

28 sierpnia 2014 roku Brazylijczyk został przez włodarzy Lechii Gdańsk wypożyczony do końca czerwca bieżącego roku. Młody zawodnik nabrał w ostatnich spotkaniach Biało-Zielonych pewności siebie i coraz lepiej radzi sobie na ekstraklasowych boiskach.

Bruno Nazario to piłkarz szybki, dynamiczny, prezentujący dobre wyszkolenie techniczne. Ponadto jest waleczny, lubi grać twardo i rzadko odstawia nogę w sytuacjach boiskowych. Wszystko to dostrzega trener Lechii, dlatego Nazario jest w składzie gdańszczan nie tylko na ławce. Cierpliwość szkoleniowca przynosi efekty : Bruno zaczyna zapisywać na swoje konto gole i asysty. Dwudziestolatek ma nieźle ułożoną lewą nogę, lubi grać na jeden kontakt i w sposób niekonwencjonalny, co nie zawsze potrafią przewidzieć koledzy z drużyny.

K. Kawula
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony