Strona główna » Aktualności » Pod lupą - Bartosz Bosacki

Pod lupą - Bartosz Bosacki

Data publikacji: 17-10-2009 19:46



Nikt nie przychodzi na ten świat z doświadczeniem, je się nabywa w zasadzie przez całe życie. Podobnie jest z piłkarzami. Wiele sezonów gry, nierzadko kilka klubów, różne poziomy rywalizacji – to kształtuje zawodnika i pozwala mu potem nosić miano jednego z kluczowych w danej drużynie. Taka krótka charakterystyka pasuje do Bartosza Bosackiego.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

„Bosy” przez całe swoje życie grał jako obrońca, głównie w środku defensywy. Niegdyś nosił miano najszybszego obrońcy w lidze, teraz już raczej imponuje tylko piłkarską rutyną. Bosacki nieźle gra głową, wygrywa sporo pojedynków powietrznych. W czasie stałych fragmentów gry często gości pod bramką rywala, starając się oddać strzał, jakżeby inaczej – z główki.

Bosacki prawie przez całą swoją karierę był związany z Poznaniem i okolicami. Przygodę z piłką zaczynał w SKS 13 Poznań, skąd powędrował do „Kolejorza”. Występował tam przez 3,5 roku, a następnie powędrował do Amiki Wronki. W barwach tego zespołu zdobył dwa razy Puchar Polski, a raz Superpuchar. Jego dobra gra zaowocowała powrotem do Poznania, ale Bosacki zdołał tam wytrzymać tylko dwa sezony. W 2004 zdecydował się na transfer do 1.FC Nuernberg, ale wiodło mu się tam kiepsko. Przez 1,5 sezonu zdołał rozegrać tylko 17 spotkań.  Zimą 2006 wrócił ponownie do Lecha, a w czerwcu tamtego roku trener Paweł Janas zdecydował się zabrać go na Mistrzostwa Świata (kosztem Damiana Gorawskiego). Bosacki na Mundialu rozegrał dwa spotkania, a w ostatnim z Kostaryką strzelił 2 bramki! (oczywiście po dośrodkowaniach z rzutów rożnych). Po Mistrzostwach Świata Bosacki pozostał wierny klubowi z Bułgarskiej, stając się jedną z najważniejszych postaci „Kolejorza”.

Rafał Młyński
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony