Strona główna » Aktualności » Plewka: Sam w to nie wierzę!

Plewka: Sam w to nie wierzę!

Data publikacji: 01-09-2017 17:43



W czwartek zawodnicy Białej Gwiazdy, w ramach zajęć przed przerwą reprezentacyjną, rozegrali mecz ze Skawinką Skawina. Gospodarze, zgodnie z przewidywaniami, musieli uznać wyższość ekipy ze stolicy Małopolski. „Traktujemy ten mecz jako trening. Chociaż wygraliśmy aż dziesięcioma bramkami, to nie to się dzisiaj liczyło. Celem było złapanie cennych minut dla piłkarzy, którzy ostatnio nie grali zbyt dużo” - mówił po meczu Patryk Plewka.

Fot. Przemek Marczewski Fot. Przemek Marczewski

„Szczerze mówiąc, dopóki na tablicy wyników utrzymywał się rezultat 0:3, to widziałem, że rywale walczyli i starali się pokazać z dobrej strony. Później musieli uznać wyższość Białej Gwiazdy."

Strzelaninę w Skawinie zakończył właśnie „Plewa”. 17-latek przepięknym uderzeniem z dystansu ustalił wynik meczu na 0:10. „Sam w to nie wierzę. Właściwie to celowałem w okienko, jednak nie przypuszczałem, że faktycznie to wpadnie. Najważniejsze jest przełamanie stresu. Zawsze czułem presję, ale dzisiaj miałem nieco inne nastawienie - wyjść i zrobić swoje” - przyznał Wiślak.

Regeneracja? Jeszcze nie teraz

W Skawinie wystąpił również Piotr Świątko. Dla tej dwójki miniony tydzień był naprawdę intensywny. „To prawda, że zmęczenie daje się we znaki. W niedzielę graliśmy w Olsztynie o punkty, w czwartek rywalizowaliśmy w Skawinie, a w sobotę znowu czeka nas starcie w Centralnej Lidze Juniorów. Czeka nas bardzo trudne spotkanie, ale musimy walczyć w każdym spotkaniu” - zapowiadał.

Patryk Plewka jest jednym z młodszych graczy, którzy trenują z ekipą Kiko Ramíreza. „Widzę różnice w treningach z pierwszą drużyną. Tam nie ma miejsca na straty, a piłka wędruje znacznie szybciej pomiędzy zawodnikami” - zakończył. 

 

Przemysław Marczewski

Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony