Strona główna » Aktualności » Piotr Brożek: Źle skierowałem piłkę

Piotr Brożek: Źle skierowałem piłkę

Data publikacji: 08-08-2009 01:27



Piotr Brożek w 1. minucie meczu z Zagłębiem popisał się dosyć nietypowym zagraniem, po którym Marcelo zdobył bramkę. „Trochę źle zagrałem, ale na szczęście asysta to asysta” – śmiał się po meczu „Pietia”.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

„Bramka to bramka i nie ma co się kłócić. Na pewno ta bramka ustawiła nam mecz. Kontrolowaliśmy przebieg meczu. Troszeczkę pod koniec pierwszej polowy oddaliśmy pole Zagłębiu i mieli kilka okazji, które wynikały zdecydowanie po naszych błędach. W drugiej połowie kontrolowaliśmy już przebieg wydarzeń i strzelaliśmy następne gole” – mówił obrońca Wisły.

„W naszej grze jest jeszcze dużo mankamentów, ale z meczu na mecz gramy coraz lepiej. Te mecze dają nam pewności siebie. Wygrane podbudowują nas psychicznie. Mam nadzieję, że za tydzień też pokażemy dobrą piłkę i wygramy” – odpowiedział Piotr, pytany o styl gry Wiślaków.

To właśnie po zagraniu Piotra z rzutu wolnego Marcelo zdobył bramkę po kilkudziesięciu sekundach gry. „Przy pierwszej bramce trochę źle zagrałem, ale na szczęście asysta to asysta” – śmiał się Piotrek. „Druga to dostałem zbitą piłkę. Widziałem Pawła na drugim słupku i tylko było zagrać do niego. Źle skierowałem piłkę,  bo chciałem uderzyć ją w światło bramki” – opisywał kolejne zagrania zawodnik.
Wiślak jest jednym z pięciu piłkarzy Białej Gwiazdy, którzy dostali żółte kartki w tym spotkaniu.

„Zawodnik Zagłębia trochę ostro mnie potraktował. Trochę puściły mi nerwy. W następnym meczu to już się nie zdarzy” – usprawiedliwiał się „Pietia”.

Obrońca nie chciał komentować straconej w doliczonym czasie gry bramki. „4:1 też ładnie wygląda. Nie ma co mówić, wygraliśmy mecz, cieszymy się z trzech punktów i z dobrej gry” – zakończył.

M. Strączek
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony