Strona główna » Aktualności » Piotr Brożek: Nie będę marudził

Piotr Brożek: Nie będę marudził

Data publikacji: 28-11-2010 19:11



Piotr Brożek wrócił do składu Wisły Kraków, chociaż jeszcze nie zagrał w meczu ligowym od początku. „Na pewno cieszy to, że po dwóch meczach, w których nie grałem, mogłem w jakimś wymiarze czasu pojawić się na boisku” – mówił po wyjściu z szatni „Pietia”.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

„Historia lubi się powtarzać i dzisiaj też tak było. Wiedzieliśmy, że to będzie ciężkie spotkanie. Polonia ma nóż na gardle. Cieszą tym, bardziej trzy punkty i to, że nadal jesteśmy wiceliderem” – ocenił spotkanie z drużyną Czarnych Koszul Piotr. W ostatnich czterech meczach Wiślacy zgarnęli komplet punktów. Czy spotkanie przy Konwiktorskiej było najtrudniejsze z tych meczów? „Wydaje mi się, że nie. Najtrudniejsze były derby. Dzisiaj mieliśmy parę akcji. Troszeczkę szkoda, że je ‘złamaliśmy’, bo mogliśmy podwyższyć wynik” – powiedział Piotr.

Drugi z braci Brożków pojawił się na boisku w 75. minucie, zmieniając w środku pomocy Łukasza Gargułę. „Na pewno cieszy to, że po dwóch meczach, w których nie grałem, mogłem w jakimś wymiarze czasu pojawić się na boisku. Miałem zadania bardziej defensywne – zagęścić w środku pola, żeby Polonia nie grała tak piłką” – mówił.  „Trener tam mnie postawił i gram, nie będę marudził” – skomentował fakt wprowadzenia go ponownie w linii pomocy.

„Pietia” stracił jakiś czas temu miejsce w podstawowej jedenastce i zaczęły pojawiać się informacje o tym, że chciałby opuścić Wisłę. „Na razie nie chcę o tym mówić. Ale w  grudniu przemyślę wszystkie za i przeciw i podejmę odpowiednie decyzje. Tyle lat spędziłem w Wiśle.  Na pewno ciężko będzie mi się rozstać z tym klubem. Ale jeśli będzie taka decyzja, to skorzystam z tego” – powiedział Brożek.

Ania M.
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony