Strona główna » Aktualności » Piotr Brożek: Jestem gotowy do gry

Piotr Brożek: Jestem gotowy do gry

Data publikacji: 25-09-2010 10:21



Po ponad tygodniu bez treningów w poniedziałek do zajęć wrócił Piotr Brożek. Przed meczem z GKS-em Bełchatów zapowiada, że czuje się już w stu procentach zdrowy i jest gotowy do gry.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

Miałeś wrócić do treningów po dwóch tygodniach, tymczasem na boisku pojawiłeś się wcześniej. Skąd ten krótszy okres rehabilitacji?
Planowaliśmy, że wrócę do treningów trochę później, ale skoro nie czułem bólu, to wyszedłem na poniedziałkowy trening spróbować, jak zareaguję na obciążenia treningowe. Nic mnie nie bolało, więc zacząłem ćwiczyć normalnie.

Gdy nie mogłeś trenować, często pojawiałeś się na boisku treningowym, by oglądać zajęcia drużyny. Chciałeś być na bieżąco z tym, co robią na boisku koledzy?
Swoje zajęcia miałem wcześniej, w budynkach klubowych. Po skończonych ćwiczeniach czekałem na wspólny obiad z całym zespołem, a na pewno taki czas lepiej spędzić oglądając, jak koledzy trenują, przyjrzeć się wszystkiemu z bliska, niż siedzieć w szatni.

Kiedyś miałeś już problemy z kręgosłupem. Wiesz już co robić, żeby ich uniknąć?

Na pewno muszę wzmocnić mięśnie brzucha i grzbietu. Wtedy wszystko będzie w porządku. Miałem lekki ucisk, ale wszystko już jest ok.

Jak czujesz się po pierwszych dniach treningów po przerwie?
Czuję się dobrze, jestem gotowy do meczu. Zobaczymy, czy trener skorzysta z moich usług, ale uważam, że jestem w stu procentach zdrowy i mogę grać.

Kontuzji doznałeś w momencie, gdy miałeś wrócić do podstawowego składu.
Na dodatek zdarzyło się to dwa dni przed meczem z Jagiellonią. Trudno, tak też bywa. Najważniejsze jest, że już wróciłem do treningów.

W międzyczasie do podstawowego składu wrócił Paweł. Podążysz drogą brata?

Była taka sytuacja, że w kilku meczach nie grałem w podstawowym składzie, ale gdyby nie moja kontuzja, ta sytuacja pewnie by się zmieniła. Sezon z Pawłem zaczynaliśmy przecież w podstawowej jedenastce. Owszem, było kilka meczów, w których nie pojawiliśmy się na boisku, ale to była chwila. Po przyjściu nowego trenera ta sytuacja zaczęła się zmieniać. Trener zobaczył, że Paweł ma duże umiejętności i zasługuje na to, żeby grać.

Jak podobały ci się występy Dragana Paljicia na lewej obronie?
Dragan sobie nieźle radził na lewej  obronie. Wiadomo, nie jest urodzonym lewym obrońcą, ale przecież ja też nim nie byłem, a jakoś sobie poradziłem na tej pozycji.

Jak oceniasz grę GKS-u Bełchatów w tym sezonie?

Ciężko o nich coś powiedzieć. Myślę, że to taka drużyna – zagadka. Potrafili zagrać świetny mecz z Legią w Warszawie, po czym u siebie z Lechią nie wyglądali już dobrze. Wygrali co prawda 1:0, ale to Lechia miała bardzo dużą przewagę. Wygląda na to, że w przypadku GKS-u bardzo dużo zależy od ich dyspozycji dnia. Nam jednak w Bełchatowie zawsze się ciężko grało, bez względu, jaki poziom akurat prezentował przeciwnik.

M. Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony