Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Piotr Brożek: Gorzej już nie zagramy
Data publikacji: 15-07-2009 23:47„Myślę, że gorszego meczu już nie zagramy, bo nie przypominam sobie słabszego spotkania w naszym wykonaniu” – mówił po remisie z Levadią Piotr Brożek.
„Zawsze pierwszy mecz gramy słabszy. Mam nadzieję, że w kolejnym będzie już lepiej” – szukał przyczyn słabej postawy zespołu „Pietia”. Podkreślił, że drużyna do końca meczu wierzyła w strzelenie przynajmniej wyrównującego gola. „Wiarę mieliśmy do końca, skoro strzeliliśmy gola w 90. minucie. Szkoda, że tak późno, bo przecież wcześniej też mieliśmy szanse: dwa razy uderzyliśmy w poprzeczkę, były sytuacje sam na sam z bramkarzem rywali. Niestety, dziś nic nie chciało wpaść” – żałował Piotr.
Jeden ze strzałów w poprzeczkę to uderzenie Andraża Kirma, który dobrze zaprezentował się w debiucie w oficjalnym meczu w Wiśle. „Andraż zagrał dobry mecz, dobrze się wkomponował się w drużynę. Był jednym z najlepszych zawodników na boisku” – komplementował kolegę Brożek. „Szkoda, bo miał sytuację na 1:0, a trafił w poprzeczkę. Tak to miałby fajny debiut” – dodał. Debiut zaliczył też stadion w Sosnowcu jako miejsce, w którym Wisła rozgrywać będzie mecze jako gospodarz. „To nie jest nasz stadion, gdzie jesteśmy przyzwyczajeni do tłumów ludzi i naszej murawy. Nie znaczy to oczywiście, że tu nie możemy wygrywać” – podkreślił Piotr Brożek, który podziękował również kibicom za liczne przybycie do Sosnowca. „Szkoda, że ich zawiedliśmy” – żałował „Pieta”.
Brożek nie uważa, że obrona Wisły nie radziła sobie z rywalami. „Radziliśmy sobie doskonale, tylko raz napastnik uciekł i strzelił gola. Cały mecz to my dyktowaliśmy warunki, Levada wychodziła tylko z kontrami. Cóż, taka jest piłka” – mówił Pietia. „Musimy wziąć się w garść i za tydzień pokazać, na co nas stać” – zakończył z wiarą obrońca Wisły.
M. Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















