Strona główna » Aktualności » Piotr Brożek: Dostaliśmy po d...

Piotr Brożek: Dostaliśmy po d...

Data publikacji: 29-11-2009 18:11



„Dostaliśmy, jak to się mówi, po d... za te dwie porażki. Ale myślę, że czas leczy rany” – po spotkaniu w Wodzisławiu powiedział lewy obrońca Wisły, Piotr Brożek.

Fot. Janek Hubrich Fot. Janek Hubrich

W 59. minucie meczu z Odrą Wodzisław Piotr Brożek zszedł z murawy. Chwilę wcześniej „Pietia” stracił piłkę, co zdenerwowało trenera Macieja Skorżę. Lewy obrońca Białej Gwiazdy rzucił w kierunku szkoleniowca jakąś uwagę, która spowodowała, że Brożek został zmieniony przez Rafała Boguskiego. „Powiedziałem, że każdemu zdarza się strata. To trener miał pretensję, że straciłem piłkę. Może coś innego usłyszał. Dla mnie tej sytuacji po prostu nie było. Ja nie powiedziałem nic takiego, co mogłoby obrazić trenera. Po prostu straciłem piłkę” – tłumaczył po wyjściu z szatni piłkarz. Pytany o to, czy nie ma pretensji do szkoleniowca, odpowiedział: „Nie, nie mam”.

„Na pewno w pierwszej połowie byliśmy zdecydowanie lepszą drużyną, no i skuteczną. Akurat tak się zdarzyło, że mieliśmy trzy sytuacje i strzeliliśmy od razu trzy bramki. Praktycznie ustawiliśmy przebieg meczu do końca” – podsumował wygrany mecz z Odrą Piotr. „Czy z Legią, czy z Cracovią mieliśmy pierwsi stuprocentowe sytuacje, nie wykorzystywaliśmy ich. Potem przeciwnik strzelał nam bramkę i nie mogliśmy tego odrobić” – dodał.

Mimo pewnej wygranej fani Białej Gwiazdy obecni w Wodzisławiu nie dawali zapomnieć zawodnikom o porażce w derbach. „Nie dziwię się kibicom. Mecze z Legią czy z Cracovią są dla nich bardzo ważne i bardzo chcieli, żebyśmy je wygrali. Akurat taka była sytuacja, że przegraliśmy i mogą być jeszcze źli” – przyznał „Pietia”. Także po samych piłkarzach nie było widać wielkiej radości. „Dostaliśmy, jak to się mówi, po dupie za te dwie porażki. Ale myślę, że czas leczy rany. Musimy wygrać te dwa mecze i na wiosnę zrehabilitować się tym trzem drużynom, z którymi ponieśliśmy porażki” – stwierdził Wiślak.

Białą Gwiazda rundę jesienną kończy na pierwszym miejscu w tabeli, ale tuż za nią czai się już Legia. Każde potknięcie może sprawić, że Wisła straci fotel lidera.  „W każdym meczu musimy walczyć o trzy punkty. Teraz jedziemy do Chorzowa na ciężki teren. Tam też powalczymy o trzy punkty, bo nie mamy innego wyjścia. Ze składu wypada nam Marcelo za żółte kartki, ale myślę, że do tego meczu przystąpimy z optymizmem i wolą walki” – zapewnił Piotr Brożek. Właśnie brak Brazylijczyka będzie jednym z głównych problemów, przed jakim stanie Maciej Skorża. „Myślę, że jedynym wyjściem będzie cofnięcie na środek Juniora Diaza, bo raczej innej opcji nie ma. Ale jest Wojtek Łobodziński, Piotrek Ćwielong. Mam nadzieję, że Paweł będzie gotowy, chociaż nie wiadomo, czy w ogóle zagra” – zakończył „Pietia”.

Ania M.
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony