Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Piłkarze Wisły w reprezentacji
Data publikacji: 05-03-2014 21:00Środa to dzień pod znakiem meczów reprezentacji narodowych. Biała Gwiazda także delegowała kilku swoich przedstawicieli. Michał Chrapek otrzymał powołanie do kadry U-21, a Michał Nalepa i wypożyczony do Niecieczy Patryk Fryc do drużyny U-20.
Pierwszy mecz rozgrywany był na Półwyspie Apenińskim o godzinie 15.00 - kadra Polski U-20 wyruszyła w podróż do Włoch. Bukmacherzy przewidywali klęskę Biało-Czerwonych, jednak boisko, jak to często bywa, pokazało, że wszystko jest możliwe. Mecz ten należał do Turnieju Czterech Narodów, w ramach którego Polska mierzyła się jeszcze z Niemcami i Szwajcarią.
Spotkanie, w którym pełne 90 minut rozegrał Nalepa jak i Fryc, rozpoczęło się od dwóch rzutów karnych dla reprezentacji Włoch. Zdecydowanym bohaterem pierwszych minut potyczki był polski bramkarz Szromnik, który obronił obie jedenastki. Wyraźnie podcięło to skrzydła Włochom, którzy w dwunastej minucie stracili bramkę po strzale Zwolińskiego, gracza pierwszoligowego Górnika Łęczna. Do końca spotkania wynik nie uległ już zmianie i niespodziewane zwycięstwo nad faworyzowanym rywalem stało się faktem. ![]()
.jpg)
Drugie spotkanie rozgrywane było już na polskiej ziemi. W Białymstoku mierzyła się reprezentacja trenera Dorny U-21 z Litwą U-21. Trochę starsi reprezentanci wzięli przykład z młodszych kolegów, szybko pokonując litewskiego bramkarza. W dziesiątej minucie do bramki strzeżonej przez Plukasa trafił Rafał Wolski - piłkę zgrał mu Dominik Furman, futbolówka po strzale gracza Fiorentiny odbiła się jeszcze od obrońcy i wpadła do siatki obok bezradnego bramkarza. Dokładnie po dwudziestu minutach meczu padł kolejny gol dla Biało-Czerwonych. Tym razem do bramki Litwinów trafił Paweł Wszołek. Warto wspomnieć przy tej akcji o sprytnie rozegranym rzucie wolnym, po którym obrońcy naszego północno-wschodniego sąsiada zostali „wkręceni w ziemię”.Do przerwy wynik pozostał bez zmian.
Po kwadransie odpoczynku na boisku pojawił się Michał Chrapek. Polska idealnie rozpoczęła drugą połowę, gdyż już w 48. minucie rzut karny na gola zamienił Furman. 3:0 to wynik wysoki, ale piłkarzom z kraju nad Wisłą nadal było mało. Pomimo iż po zdobyciu trzeciej bramki zwolnili grę, to w 62. minucie udało im się podwyższyć wynik - po podaniu Wszołka do bramki Litwinów trafił wprowadzony dwie minuty wcześniej Kacper Przybyłko. Do końca spotkania Polacy dokładnie rozgrywali piłkę i kontrolowali grę, co przyniosło kolejnego gola, a jego autorem znów został Przybyłko. Ostatecznie Polacy mogli cieszyć się z wysokiego zwycięstwa aż 5:0.
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















