Strona główna » Aktualności » Piłkarska Wielkanoc – cz. 2

Piłkarska Wielkanoc – cz. 2

Data publikacji: 24-04-2011 08:00



W Wielką Sobotę mogliście przeczytać, jak Wielkanoc spędza Kew Jaliens, a w świąteczną niedzielę zapraszamy na chwilę na Słowację, do Erika Cikosa.


Obrońca Białej Gwiazdy Wielkanoc spędzi tradycyjnie, jak większość, w rodzinnym gronie. „Jadę do domu, do Bratysławy, do rodziny” – powiedział Erik. Święta na Słowacji obchodzi się podobnie, jak w Polsce, ale jest kilka różnic. Jakich? „Są u nas jaja, tak jak w Polsce, ale nie ma zwyczaju dzielenia się nim. Nie jemy żurku, a naszym specjalnym daniem jest wędzona szynka wieprzowa” – mówił piłkarz.

Również Wielkanocny Poniedziałek na Słowacji trochę się różni od polskiego. „Chłopcy przygotowują takie rózgi, korbacze, chodzą z nimi po domach i lekko biją dziewczyny. Oblewają je też wodą. Ta panna, która zostanie oblana, rozdaje malowane jaja i pieniążki. Jak byłem mały, to chodziłem i polewałem wodą wszystkich. Wszędzie dostawałem pieniądze” – śmiał się Erik i dodał: „Teraz się już w to nie bawię. Mogę co najwyżej oblać mamę albo moją dziewczynę”.

Na koniec Erik złożył nam życzył wszystkim kibicom Wesołych Świąt po słowacku: „Milostiplné prežitie Veľkonočných sviatkov”.

Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony