Strona główna » Aktualności » Pierwszy trening Etamane z Wisłą

Pierwszy trening Etamane z Wisłą

Data publikacji: 25-06-2010 12:16



Po raz pierwszy podczas przedpołudniowego treningu Wisły okazję do zaprezentowania się na boisku miał testowany Paolo Etame Etamane.

Fot. Marcin Górski Fot. Marcin Górski

Pogoda nie rozpieszcza Wiślaków. W Zakopanem ciągle pada deszcz i jest chłodno. Mimo tego dla piłkarzy Białej Gwiazdy nie ma taryfy ulgowej. Niekorzystna aura nie przeszkadza Pawłowi Brożkowi, który na każdym treningu kilka razy trafia do bramki. „Trenuję normalnie, nie odczuwam żadnych dolegliwości. Poświęciłem przerwę w rozgrywkach na wzmocnienie mięśni. Na razie, odpukać, nie odczuwam żadnych dolegliwości. Oby tak było do końca” – podkreśla „Brozio”. Czy dobra forma podczas przygotowań oznacza powrót Pawła – króla strzelców? Być może. „Widzę, że lepiej to wygląda podczas treningu niż na przykład podczas przygotowań pół roku temu” – dodaje napastnik.

Zobacz kolejne zdjęcia z Zakopanego!


Na piątkowym treningu Wiślacy skupili się głównie na ćwiczeniach z piłką. Zawodnicy pod okiem trenera Kasperczaka próbowali akcji z rozegraniem piłki przez środek pola, zakończonych strzałami na bramkę. Następnie przez chwilę trenowali na ¼ boiska, a potem na połowie. Jedna grupa zawodników miała za zadanie rozgrywać piłkę, a druga miała przerywać akcje. „Nie tracimy piłki, chłopaki!” – motywował swoich podopiecznych trener Kasperczak. W tej części zajęć w polu pojawiali się na zmianę Łukasz Jarosiński i Filip Kurto, a w końcówce do gry dołączył nawet trener Bahr.

Razem z drużyną trenowali dwaj testowani piłkarze: Helton i Paolo Etame Etamane. Dla Kameruńczyka był to pierwszy trening po wczorajszym przyjeździe. Napastnik był bardziej aktywny na boisku od Heltona.  
 
Treningu nie dokończył Milan Jovanić. Serb ma problemy z barkiem. Z powodu urazu kostki nie trenował Cleber, ale być może stoper wyjdzie na popołudniowe zajęcia. W hotelu został też Patryk Małecki, który naciągnął więzadło w kolanie.

Ania M.
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony