Strona główna » Aktualności » Pierwsza gierka na remis

Pierwsza gierka na remis

Data publikacji: 14-01-2012 18:35



Piłkarze Wisły po południu nie trenowali już tak długo jak rano, kiedy zajęcia trwały ponad dwie godziny. Tym razem zawodnicy ćwiczyli krócej, za to po raz pierwszy w tym roku rozegrali gierkę na duże bramki. Pierwszy mini mecz zakończył się remisem.

Fot. Marcin Górski Fot. Marcin Górski

Zanim jednak doszło do gry, drużyna została podzielona na dwie grupy. Z trenerem Moskalem pracowało ośmiu obrońców podzielonych na dwie czwórki. Wśród nich znalazł się Alan Uryga, który od pewnego czasu w Młodej Ekstraklasie ustawiany jest na środku defensywy. Wcześniej młodego piłkarza najczęściej można było zobaczyć na środku pomocy, ale w tym sezonie to się zmieniło. Trener Kulawik zaczął stawiać na Alana na środku obrony. Także na zgrupowaniu w Olivie, przynajmniej na razie, Uryga będzie sprawdzany właśnie jako obrońca. „Właśnie dlatego wzięliśmy Alana i Michała Szewczyka, że są to zawodnicy, którzy mogą zagrać na kilku pozycjach. Wiedząc, że w tej chwili mamy problem z Michałem Czekajem chciałem mieć dwie czwórki obrońców i właśnie na tej pozycji na razie będziemy Alana wykorzystywać. Nie oznacza to jednak, że w pomocy nie będzie grał” – zdradził trener Moskal.

Zapraszamy do oglądania galerii zdjęć prosto z Hiszpanii


Uryga więc wraz z innymi obrońcami pracował z Kazimierzem Moskalem, natomiast piłkarze ofensywni, a wśród nich drugi z piłkarzy z Młodej Ekstraklasy, Michał Szewczyk, trenowali pod okiem trenera Bahra. Obaj młodzi zawodnicy bez tremy uczestniczą w zajęciach z piłkarzami z pierwszej drużyny. W trakcie przedpołudniowego treningu „Szewa” próbował nawet strzału przewrotką po jednym z podań z boku, a po południu nie bał się zakończyć akcji swojej drużyny strzałem z dystansu.

Pod koniec zajęć obie grupy połączyły się i doszło do wspomnianej na początku gry. Na sam koniec zajęć natomiast piłkarzy w obroty wziął Daniel Michalczyk, który przez dwadzieścia minut ordynował zawodnikom kolejne ćwiczenia stabilizacyjne, dobrze znane już drużynie z poprzednich obozów.

M. Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony