Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
„Piękni dwudziestoletni” szturmują kadrę
Data publikacji: 10-11-2012 17:02Selekcjoner reprezentacji Polski do lat 21, Stefan Majewski, postanowił powołać trzech zawodników Białej Gwiazdy na mecz towarzyski z Bośnią i Hercegowiną, który odbędzie się 14 listopada w Zenicy. Są to Michał Chrapek, Michał Czekaj i Michał Szewczyk. Szykuje się „era Michałów” nie tylko w Wiśle, ale i w reprezentacji?
Najmniejsze doświadczenie w grze dla reprezentacji młodzieżowych Polski ma Michał Szewczyk, i to on był najbardziej zaskoczony powołaniem od trenera Stefana Majewskiego. „Dowiedziałem się o nim od siostry, która napisała mi smsa z gratulacjami. Ja o powołaniu nie wiedziałem. Oczywiście, że byłem tym bardzo zaskoczony. Na początku nie mogłem w to za bardzo uwierzyć, bo gdzie ja w kadrze, jak nie grywam za bardzo w pierwszej drużynie. A tu nagle taka niespodzianka” – kręci głową z niedowierzaniem „Szewa”.
Dla pozostałych dwóch Michałów – Chrapka i Czekaja – będzie to powrót w szeregi kadrowiczów. „Tak naprawdę zapomniałem, jak to jest dostać powołanie. Ostatni mecz w kadrze zagrałem dwa lata temu, przeciwko Szwecji w Koszalinie. Długo nie byłem powoływany do reprezentacji młodzieżowych, dlatego to było miłe zaskoczenie” – mówi Chrapek, a Czekaj dodaje: „W okresie juniorskim jeździłem na kadrę z Michałem Chrapkiem. Później jeździłem sam, ale rok temu doznałem kontuzji i od tego momentu już nie byłem powoływany”.
Wiślacy stanowią najliczniejszą grupę piłkarzy z jednego klubu, którzy znaleźli się w drużynie Stefana Majewskiego. Co mogło zadecydować o tym, że selekcjoner powołał akurat ich? „Na pewno nie artykuł „Piękni dwudziestoletni”, jak to niektórzy o nas mówią” – śmieje się Michał Chrapek. „Myślę, że zaczęliśmy coś grać w Wiśle w tym sezonie. Każdy z nas zaprezentował coś w tych meczach, w których zagrał i myślę, że dlatego zostaliśmy zauważeni”. „Jak się dostaje szansę w klubie, to trzeba ją wykorzystywać, a przez dobrą grę w lidze można zostać dostrzeżonym i docenionym przez trenera reprezentacji” – zauważa stoper Białej Gwiazdy, Michał Czekaj, a „Szewa” podkreśla: „Nie spodziewałem się, że spotka mnie takie wyróżnienie w czasie, kiedy drużynie się nie wiedzie. Jak oglądam niektóre mecze polskiej ekstraklasy, to widać wybijające się postaci jak Milik, Teodorczyk czy Wszołek. Pewnie, że chciałbym pójść ich śladem. Na razie mi to nie wychodzi, ale wierzę, że będzie coraz lepiej”.
Michał Szewczyk cieszy się, że na zgrupowanie reprezentacji U-21 pojedzie razem z kolegami z drużyny. „Praktycznie nikogo tam nie znam, dlatego jak pojedziemy z Michałami, to może mi coś pomogą, bo oni już na kadrach bywali. Byłem kiedyś na konsultacjach szkoleniowych w Gdańsku, chyba za trenera Globisza. Grałem tam w dwóch sparingach, w jednym nawet udało mi się strzelić gola, dlatego mniej więcej wiem, jak jest na reprezentacji, ale teraz na pewno będzie dużo wyższy poziom niż wtedy” – mówi kapitan Młodej Wisły. „Chrapo” zapewnia, że pomoże koledze, jednak z właściwym sobie spokojem zauważa: „Z tego co pamiętam, to kiedy ja jechałem pierwszy raz na taki wyjazd, to też byłem pod dużym wrażeniem, ale Michał nie jest już juniorem, więc na pewno sobie poradzi”.
Przez reprezentację do lat 21 przewinęło się wielu zawodników, którzy później stanowili podporę pierwszej kadry biało-czerwonych, jak np. Jakub Błaszczykowski, Paweł Brożek, Dariusz Dudka, Euzebiusz Smolarek czy Marcin Wasilewski. Na razie młodzi reprezentanci Białej Gwiazdy spokojnie podchodzą do możliwości gry w drużynie U-21 i nie robią dalekosiężnych planów. „Nie chciałbym, żeby to była jednorazowa przygoda. Będę się starał wykorzystać tę szansę, którą teraz otrzymam” – mówi Szewczyk. „Każde powołanie jest ważne, bo można zmierzyć się z chłopakami z innych krajów i zobaczyć, w jakim miejscu się jest i jaki poziom się reprezentuje. Za wcześnie na to, żeby myśleć o seniorskiej reprezentacji, ale każdy marzy o tym, żeby w niej wystąpić. Jak będzie mi to dane przeżyć, to będę się tylko cieszył” – dodaje Michał Czekaj, z czym zgadza się trzeci z Michałów: „Ja też na razie nie myślę w taki sposób. Daleka droga do tego. Chcę dać jakiś sygnał trenerowi, że jestem i że może na mnie liczyć. Co z tego będzie, zobaczymy. Wiemy, jaka jest sytuacja w klubie i chciałbym teraz zrobić wszystko, żeby się ona zmieniłana lepsze”.
AM
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















