Strona główna » Aktualności » Piękne gole, trzy punkty dla Wisły

Piękne gole, trzy punkty dla Wisły

Data publikacji: 27-04-2010 20:43



Walczący o utrzymanie Piast po pierwszej połowie meczu z Wisłą był blisko niespodzianki, remisując z nią 1:1. Jednak druga część spotkania i trzy gole Białej Gwiazdy sprawiły, że to podopieczni trenera Kasperczaka do Krakowa wracają z pełną pulą.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

Pierwsze kilka minut spotkania upłynęło pod dyktando gospodarzy, jednak potem do głosu doszli goście. W 8. minucie tuż obok słupka bramki Piasta uderzył z dystansu Patryk Małecki. Dwie minuty później strzał Rafała Boguskiego w polu karnym zablokował Paweł Gamla. W 13. minucie dwie doskonałe okazje do zdobycia gola miał Paweł Brożek. Najpierw po dośrodkowaniu Patryka Małeckiego „Brozio” niepotrzebnie starał się przyjmować piłkę w polu karnym gliwiczan, przez co obrońcy zdążyli mu ją wybić, a następnie, i tym razem po zagraniu Małeckiego, jego strzał głową został zablokowany. W 17. minucie Wiślacy pokonali jednak młodziutkiego Tomasza Kasprzika, który w bramce gospodarzy musiał zastąpić doświadczonego Macieja Nalepę. Po dośrodkowaniu Wojciecha Łobodzińskiego strzał głową na bramkę Piasta oddał Paweł Brożek. Kasprzik bardzo ładnie to obronił, ale wobec dobitki Boguskiego był już bezradny. Powtórki telewizyjne pokazały jednak, że Rafał był na spalonym, czego arbiter nie zauważył.

Zobacz skrót meczu na WisłaTube!


Niespełna 10 minut później padła druga bramka w tym spotkaniu – dla gospodarzy. Po zamieszaniu w polu karnym Wisły do wybitej piłki doskoczył Mariusz Muszalik, który popisał się świetnym uderzeniem z dystansu. Piłka wpadła w samo okienko bramki Marcina Juszczyka, wywołując euforię na trybunach. Po tym golu gospodarze odżyli i chociaż nie stworzyli sobie już stuprocentowej okazji, to jednak starali się zagrozić bramce Białej Gwiazdy.

Tuż po rozpoczęciu drugiej części spotkania Wiślacy wyszli na prowadzenie. Arkadiusz Głowacki zdecydował się na dośrodkowanie w pole karne z ok. 30 metrów. Piłka została zagrana wprost na głowę Pawła Brożka, który przy biernej postawie obrońców bez problemu strzałem głową pokonał Kasprzika. I tym razem powtórki pokazały, że strzelec gola był na minimalnym spalonym.

Na pół godziny przed końcem meczu było już 3:1 dla Wiślaków. Tym razem asystę zaliczył Paweł Brożek, który idealnie w tempo zagrał do wchodzącego w pole karne Boguskiego. Rafałowi nie pozostało nic innego, jak tylko posłać futbolówkę do siatki. Cztery minuty później mogło być 4:1, ale Paweł Brożek uderzył piłkę tuż nad spojeniem słupka z poprzeczką. Gliwiczanie starali się walczyć do końca, ale to krakowianie zdobyli kolejnego gola. I to jakiego. W 86. minucie Issa Ba odegrał piłkę do Radosława Sobolewskiego, który pociągnął z nią kilka metrów. Uwagę obrońców skupił na sobie Paweł Brożek, dzięki czemu „Sobol” z 16 metrów uderzył nie do obrony i Tomasz Kasprzik po raz czwarty musiał wyciągać piłkę z siatki.

Piast Gliwice – Wisła Kraków 1:4 (1:1)

0:1 Boguski 17’
1:1 Muszalik 26’
1:2 Paweł Brożek 48’
1:3 Boguski 60’
1:4 Sobolewski 86’

Piast Gliwice: Kasprzik – Michniewicz, Gamla, Glik, Szary – Sedlacek (56’ Smektała), Zganiacz (65’ Iwan), Muszalik, Biskup (78’ Paluchowski) – Wilczek, Olszar

Wisła Kraków: Juszczyk – Alvarez, Głowacki, Marcelo, Diaz – Łobodziński (46’ Kirm), Jirsak, Sobolewski, Małecki (81’ Mączyński) – Boguski (68’ Ba), Paweł Brożek

Żółte kartki: Gamla, Wilczek (Piast) – Jirsak, Diaz (Wisła)
Sędziował: Marcin Szulc (Warszawa)

Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony