Strona główna » Aktualności » Pawełek: Wszystko jeszcze możliwe

Pawełek: Wszystko jeszcze możliwe

Data publikacji: 23-10-2010 23:25



„Kwestie językowe nie mogą nam przeszkadzać. Na stadionie może być wrzawa i musimy rozumieć się bez słów. Dlatego tak ważne jest, byśmy grali bliżej siebie” – podkreśli ł po meczu z Lechią Mariusz Pawełek.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

Popisałeś się dzisiaj kilkoma świetnymi interwencjami. Gdyby nie Ty, wynik mógł być inny.
Po to jestem na boisku, żeby pomagać kolegom.  A teraz czuję się dobrze i mogłem coś dać drużynie.

Co powiesz po meczu swoim obrońcom? Chociaż zwycięstwo jest okazałe, to blok defensywny dopuścił do wielu sytuacji pod Twoją bramką.

Na pewno było tych sytuacji sporo i będziemy to analizować. Szczęśliwie skończyło się na dwóch straconych bramkach, a my trafiliśmy pięć razy. Na pewno jednak musimy grać bardziej agresywnie i bliżej siebie w obronie, jak mówi trener – „kompakt”.

Myślisz, że obecność w obronie zawodników z tak wielu krajów przeszkadza w komunikacji na boisku?
Chłopcy uczą się już polskiego. Myślę, że to daje efekty. Na treningach krzyczę jeszcze do nich po angielsku i portugalsku, ale od niedawna zdarza mi się porozumiewać z obrońcami po polsku. Poza tym sądzę, że te kwestie językowe nie mogą nam przeszkadzać. Na stadionie może być wrzawa i musimy rozumieć się bez słów. Dlatego tak ważne jest, byśmy grali bliżej siebie

Przegrała Jagiellonia, przegrała Korona. Wisła wraca do gry?

Dopóki piłka jest w grze, wszystko jest jeszcze możliwe. Dlatego musimy w każdej kolejce dawać z siebie wszystko i walczyć o kolejne punkty.

Tomasz Biegański
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony