Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Pawełek: Wracamy z pustymi rękoma
Data publikacji: 26-07-2009 03:53„Możemy podnieść głowy do góry, bo zagraliśmy naprawdę dobre spotkanie. Brakowało tylko bramek z naszej strony” – mówił po spotkaniu z Lechem Poznań Mariusz Pawełek, który w tym meczu na pewno był jednym z najjaśniejszych punktów w szeregach Wisły.
Nie udało się przed rokiem zwyciężyć w Superpucharze z Legią, nie udało się i teraz z Lechem. Po przegranych eliminacjach LM z Levadią wydawało się, że tą złość zechcecie wyładować w tym meczu.
O kwalifikacjach Ligi Mistrzów trzeba jak najszybciej zapomnieć. Ten dzisiejszy mecz pokazał, że zapomnieliśmy już o tym niepowodzeniu w pucharach. Możemy podnieść głowy do góry, bo zagraliśmy naprawdę dobre spotkanie. Brakowało tylko bramek z naszej strony.
Czujesz się cichym bohaterem tego meczu? Można powiedzieć, że Twoje interwencje uratowały remis w regulaminowym czasie gry.
Czułem się dzisiaj dobrze i chyba było to widać na boisku. Najważniejsze, aby ta dyspozycja pozostała na mecze w lidze. Już za tydzień gramy przecież z Ruchem Chorzów. A bohaterem na pewno się nie czuję, bo przegraliśmy spotkanie i wracamy do Krakowa z pustymi rękoma.
Przy bramce Lewandowskiego byłeś jednak bez szans.
Ta sytuacja z Lewandowskim to była loteria. Wiadomo, akcja sam na sam. W końcowych minutach Chrapek miał podobną sytuację i tutaj poszedłem w ciemno na prawą stronę i też mi się udało – obroniłem ten strzał. A wracając do sytuacji Lewandowskiego. To jest dobry i doświadczony zawodnik i nie raz pokazał, że potrafi strzelać bramki z trudnych sytuacji. Trochę mi zabrakło przy tej obronie.
Ciężko wam szło konstruowanie akcji ofensywnych w pierwszym kwadransie. Sprawialiście wrażenie strasznie stremowanych i dopiero po straconej bramce ruszyliście do przodu.
Trochę się z tym nie zgodzę. Uważam, że cały czas prowadziliśmy grę. Nie konstruowaliśmy może skutecznych akcji za każdym razem i konsekwencją tego była bramka strzelona przez Lecha. Przez całe spotkanie to jednak my byliśmy częściej przy piłce i brakowało tylko udokumentowania tego w postaci bramki.
Szykuje się trzęsienie ziemi w klubie po ostatnich wpadkach?
Mnie nie interesuje, co się będzie działo w klubie. Musimy oczyścić głowy po tych pucharach i skoncentrować się na obronie mistrzostwa Polski.
Daniel
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















