Strona główna » Aktualności » Pawełek: Wisła mnie rozczarowała

Pawełek: Wisła mnie rozczarowała

Data publikacji: 01-09-2012 01:54



Mariusz Pawełek po półtorarocznej przerwie wrócił na Reymonta 22, tym razem w barwach Polonii Warszawa, która pokonała Wisłę Kraków 3:1. „Na pewno nie był to łatwy mecz. Jest to ciężki teren i niejedna drużyna się o tym przekonała” – mówił bramkarz Polonii po wygranym meczu.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

Były zawodnik Wisły Kraków przyznał, że jest zadowolony ze swojego występu, a także gry całego zespołu. „Trener powiedział, że mamy grać swoje tak jak w poprzednich meczach, a na pewno wywieziemy stąd korzystny rezultat” – mówił Pawełek.

Drużyna Polonii Warszawa podczas okresu przygotowawczego zmagała się z wieloma problemami, i to nie tylko natury sportowej. Z klubu odeszło wielu piłkarzy, a przede wszystkim odszedł właściciel, Józef Wojciechowski. „Trener nie miał za dużo czasu, żeby nas przygotować. To wszystko było na wariackich papierach. Nie było ludzi, którzy zajęliby się organizacją w klubie. Z meczu na mecz pokazujemy, że się nie boimy i chcemy grać fajną, efektowną piłkę. Na pewno w tych pierwszych dwóch meczach  fizycznie i kondycyjnie nie wyglądaliśmy najlepiej, zwłaszcza w końcówce. Dzisiaj wydaje mi się, że wszystko było pod kontrolą, a ta trzecia bramka uspokoiła mecz. Teraz przez te dwa tygodnie mamy czas na przygotowania, jedziemy do Pęcławia koło Warszawy, bo jest jeszcze nad czym pracować” – kontynuował golkiper Czarnych Koszul.

Zawodnik Polonii Warszawa był rozczarowany kibicami Wisły Kraków, którzy wygwizdali go podczas rozgrzewki, a także zespołem Białej Gwiazdy. „Wisła na pewno mnie rozczarowała. To nie jest ta Wisła, co kiedyś. My chcieliśmy jak najlepiej zagrać, interesuje mnie teraz tylko to, co jest w Polonii” – zaznaczył.

Zapytany o cele drużyny na ten sezon, Pawełek odpowiedział zdecydowanie, że utrzymanie.„Mamy jeden cel – utrzymanie się. To jest od początku mówione, a im więcej punktów zdobędziemy w tym sezonie, tym lepiej dla nas” – podkreślił zawodnik.

„Czuję się coraz lepiej. W pierwszym spotkaniu nie wszedłem dobrze w mecz, wszyscy wytykali mi bramkę, ale bramkarz potrzebuje meczów, żeby się rozegrać, a tych spotkań mieliśmy mało w okresie przygotowawczym. Dopiero w tych meczach się zgrywamy, ale wychodzi nam to całkiem dobrze” – podsumował bramkarz Czarnych Koszul.

KD
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony