Strona główna » Aktualności » Pawełek: Straszna nerwówka

Pawełek: Straszna nerwówka

Data publikacji: 16-08-2009 02:03



Z powodu urazu Mariusz Pawełek nie mógł wystąpić przeciwko piłkarzom z Bełchatowa. To spotkanie oglądał z trybun i przyznał, że dla niego była to straszna nerwówka.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

Mariusz Pawełek nie mógł wystąpić w meczu przeciwko GKS-owi z powodu urazu, pomimo tego bramkarz Wisły wspierał swoich kolegów z trybun. „Już lepiej się czuję, ale nie na tyle, by zagrać w tym meczu. Zdecydowaliśmy z trenerem, że nie ma co ryzykować mojego zdrowia. Lepiej się wykurować. Wiadomo najważniejsze jest zdrowie” – powiedział po spotkaniu. „Mecz był na pewno ciężki. Najważniejsze, że wygraliśmy. Myślę, że od wtorku, może środy, będę normalnie mógł wejść w trening” – mówił.

Pawełek przyznał, że siedząc na trybunach bardzo się denerwował. „Straszna nerwówka na trybunie. Bardzo to przeżywałem. Najważniejsze, że na ‘zero’ z tyłu, choć mogliśmy strzelić jeszcze parę bramek” – podsumował mecz golkiper.

Dziś po raz drugi w lidze dostępu do bramki Wisły bronił Ilie Cebanu. „Wiadomo, ile Ilie broni. Rzadko i takie sytuacje się zdarzają. Ilie ma 23 lata, to był jego drugi mecz tutaj, ciężki przeciwnik. Kibice mu pomogli, koledzy z drużyny też, także trzeba się cieszyć ze zwycięstwa” – ocenił występ swojego kolegi Mariusz. „Ilie dużo mówi, dużo podpowiada. Trochę mu dałem wskazówek przed meczem, bo dzisiaj byłem z drużyną na zgrupowaniu” – dodał. A jakie to były wskazówki? „Dużo podpowiedzi pozytywnych, żeby on mógł sam pozytywnie podejść do meczu, żeby podpowiadał kolegom, bo on najwięcej widzi. Nie wyglądało to najgorzej. Strzały były z dystansu. Ilie radził sobie i z minuty na minutę wyglądał lepiej” – zakończył Pawełek.

M. Strączek
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony