Strona główna » Aktualności » Pawełek: Skupić się, wyjść i wygrać

Pawełek: Skupić się, wyjść i wygrać

Data publikacji: 31-07-2009 18:40



Mariusz Pawełek sądzi, że Wisła z Ruchem zagra na wysokich obrotach i pewnie zgarnie trzy punkty. Dodaje, że na boisku w Sosnowcu będzie musiał uważać nie tylko na znanego sobie Andrzeja Niedzielana, ale na całej drużynie „Niebieskich”.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

Jak ocenisz swoją formę? Mecz o Superpuchar Polski był dobry w Twoim wykonaniu, wykazałeś się kilkoma bardzo dobrymi interwencjami. Czy to może być zwiastunem dobrej formy w spotkaniach Ekstraklasy?
W ostatnich tygodniach dobrze się czuję i chcę, żeby było to przełożeniem na czekające nas mecze. Nie chcę niczego obiecywać, ale ja wciąż muszę od siebie więcej wymagać i grać zdecydowanie lepiej, niż to do tej pory bywało.

Wisła będzie grała ze śląską drużyną, na dodatek na śląskiej ziemi. Ostatnia runda pokazała, że zespoły z tamtego rejonu Polski nie zawsze były łatwe do ogrania. Dobrze się stało, że to akurat Ruch idzie na „pierwszy ogień”?

Nie można sobie wybierać przeciwnika, terminarz został już dawno ustalony. Wiadomo, że to nie będzie łatwy mecz. Niby jest to pierwsze spotkanie w lidze, ale mieliśmy wcześniej pucharowe konfrontacje i z Ruchem musimy już zagrać na wysokich obrotach. Tak czy inaczej, trzeba skupić się na sobie, wyjść na boisko i wygrać z chorzowianami.

W barwach „Niebieskich” prawdopodobnie zagra Twój niedawny partner z drużyny, czyli Andrzej Niedzielan. Masz receptę na zatrzymanie „Wtorka”?
Andrzej to dobry zawodnik, posiada spore umiejętności i charakter. Czegoś mu zabrakło, aby po ciężkiej kontuzji wejść w odpowiedni rytm. Teraz jest w Ruchu i pewnie będzie chciał się dobrze pokazać przeciwko byłej drużynie. W sobotę nie będzie już sentymentów, każdy ma swoją robotę do wykonania. Ja nie będę skupiał się tylko na Andrzeju, bo na boisku będzie dziesięciu innych zawodników i gra cała drużyna.

A może to Niedzielan przekaże wskazówki kolegom, jak pokonać Mariusza Pawełka?
Myślę, że tak. Zazwyczaj tak jest, że zawodnik przekazuje trenerowi, kolegom z zespołu taktyczne bądź indywidualne uwagi dotyczące swojej byłej drużyny i Andrzej pewnie tak zrobi.

Rafał Młyński
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony