Strona główna » Aktualności » Pawełek: Mieliśmy nie przegrać

Pawełek: Mieliśmy nie przegrać

Data publikacji: 01-11-2010 16:40



Mariusz Pawełek przyznał po meczu z Lechem, że Wiślacy pozwolili rywalom na zbyt wiele. „Bramka Injaca zrobiła swoje” – mówił golkiper Białej Gwiazdy.

Fot. Daniel Gołda Fot. Daniel Gołda

„Gdybyśmy przytrzymali piłkę, to ten mecz inaczej by wyglądał. A tak – Injac miał strzał życia. Druga bramka – prawa strona była niepokryta. O trzeciej – nie wiem, czy był karny. No i czwarta kompletnie z niczego” – powiedział o straconych przez Wisłę golach Pawełek. Zdaniem bramkarza krakowskiej drużyny wyrównujące trafienie Lecha spowodowało, że spotkanie miało taki przebieg, a nie inny. W 51. minucie autorem wyrównującej bramki dla Kolejorza był Dimitrije Injac. „Starałem się wszystko robić, żeby obronić. Piłka miała dziwną rotację w powietrzu. Leciała szybko w same, jak to się mówi w piłkarskim żargonie, ‘widły’” – komentował „Mario” świetny strzał Injaca.

„Dostali wiatru w żagle. Chcieliśmy odrabiać, ale popełnialiśmy głupie błędy. Po bramce Injaca mieliśmy utrzymać piłkę i grać nią, a brakowało jej przytrzymania. Lech potrafi rozwijać skrzydła, a my pozwoliliśmy im na to. Oni musieli wygrać, a my mieliśmy tego meczu nie przegrać. Mam nadzieję, że ta porażka przed arcyważnym meczem, jakim są derby, nas zmobilizuje” – dodał Mariusz Pawełek.

„To będzie święta wojna i będzie jak ta wojna wyglądała, a nie tak, jak nasze ostatnie mecze z Cracovią. Nie bądźmy lekiem na dołek kolejnego zespołu. Musimy się nastawić na to, że Cracovia na pewno zagra defensywnie, nie otworzy się. A my musimy grać swoje” – stwierdził bramkarz Wisły Kraków. Pytany o to, czy wierzy jeszcze, że on i jego koledzy z drużyny zdobędą mistrzostwo, odparł: „Zawsze mówię: dopóki piłka w grze, to tak”.

Ania M.
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony