Strona główna » Aktualności » Pawełek: Było blisko

Pawełek: Było blisko

Data publikacji: 18-09-2010 00:20



Mariusz Pawełek mecz z Korona Kielce oglądał z trybun, wskutek absencji za czerwoną kartkę z Białegostoku. „Z pewnością zwycięstwo dałoby nam sporego kopa, zwłaszcza na własnym stadionie. Szkoda, byliśmy blisko” – podsumował po spotkaniu golkiper Wisły.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

Wszyscy żałują, że nie udało się zakończyć zwycięstwem pierwszego meczu na nowym stadionie.
Nie da się ukryć, że trzy punkty dzisiaj dałyby nam kopa, zwłaszcza na nowym obiekcie. Duża szkoda, bo byliśmy blisko. Znowu wkradło się trochę niefrasobliwości, za łatwo straciliśmy bramki. Musimy ten element poprawić.

Przed spotkaniem mogło się wydawać, że cała otoczka i spodziewana atmosfera na trybunach może być świetnym motywatorem dla piłkarzy. Niestety, forma trybun nie do końca przełożyła się na tą boiskową.
Trudno ocenić, może niektórych młodych, nowych zawodników nieco to wszystko przerosło. Z pewnością się jednak starali i z meczu na mecz może być tylko lepiej.

Czego, według Ciebie, brakło dziś, aby zgarnąć trzy punkty?

Wydaje mi się, że konsekwencji. Bramki padają po błędach, a ich nie ustrzegliśmy się. Jako cały zespół musimy lepiej zagrać w obronie, a nie tylko defensorzy. Walczymy jako cała drużyna.

Korona przed meczem zapowiadała, że do Krakowa przyjedzie po wygraną. Jak pokazało boisko – nie były to słowa rzucane na wiatr.
Kielczanie nie raz pokazali, że potrafią grać w Grodzie Kraka. Wiadomo, że w mediach nie będą kładli uszu po sobie. Warto też dodać, że liga teraz jest wyrównana i każdy zespół jest w stanie ugrać swoje.

Zwycięstwo Wiśle teraz jest potrzebne jak woda rybie.
Z pewnością tak. Ważny mecz czeka nas z Dolcanem – ewentualna wygrana poprawi nam humory. A wtedy z Bełchatowem powinno  być dobrze.

Rafał Młyński
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA
 



do góry strony