Strona główna » Aktualności » Paweł Stolarski: Być jak Błaszczykowski

Paweł Stolarski: Być jak Błaszczykowski

Data publikacji: 30-07-2012 12:02



Dla Pawła Stolarskiego jest to pierwszy obóz z seniorskim zespołem Wisły Kraków. Jak szesnastolatek czuje się wśród takich zawodników jak Sobolewski czy Melikson, jak ocenia współpracę z trenerem Probierzem? Odpowiedzi znajdziecie poniżej. 

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

Ten materiał ukazał się w 136. numerze Newslettera Wisły Kraków. Aby go zamawiać, wystarczy wypełnić formularz

„W pierwszej klasie podstawówki zadecydowaliśmy wraz z tatą, że warto zapisać mnie do Wisły. Mój starszy o trzy lata brat trenował już przy Reymonta, stąd wybór był prosty. Umówiliśmy się, że jeśli mi się spodoba, to zostanę, jeśli nie – zrezygnujemy. Z każdym treningiem coraz bardziej podobała mi się piłka nożna, do tego stopnia, że nie wyobrażałem sobie, że mogę robić coś innego” – wspomina początek swojej przygody.

Kilka lat później kariera Pawła nabrała tempa. W młodym wieku trafił na obóz z pierwszą drużyną. Jak sam mówi: „Na początku było to dla mnie duże zaskoczenie i ogromna radość”, po czym dodaje: „Młodych zawodników w klubie jest więcej, a w grupie – jak wiadomo – bywa łatwiej. Mogę liczyć także na pomoc młodszych kolegów, którzy byli już na pierwszym obozie. Dzięki temu czuję się dobrze, atmosfera jest doskonała”. „Przeskok jest dość spory. Muszę przyznać, że dopiero na tym obozie zobaczyłem, jak wygląda piłka seniorska. Jednak treningi na Słowenii są lżejsze niż na pierwszym obozie w Polsce. Mimo to na boisku trzeba zostawić dużo zdrowia i serca” – mówi Paweł.

Jak pracuje się mu z trenerem Michałem Probierzem? „Trener jest bardzo energicznym szkoleniowcem, można pod jego okiem wiele się nauczyć. Treningi są interesujące, dlatego cieszę się, że mogę czerpać wskazówki od takiego szkoleniowca” – odpowiada.

Stolarski nominalnie jest prawym pomocnikiem, jednak uważa się za piłkarza bardziej uniwersalnego: „Mogę grać także na prawej obronie, gdybym jednak miał wybierać, to idealną pozycją jest dla mnie prawa pomoc. Nie ukrywam, że zawodnikiem na którym się wzoruję, i który obiektywnie zaszedł bardzo wysoko, jest Kuba Błaszczykowski” – twierdzi.

Paweł, mimo że obóz na Słowenii już w przyszły poniedziałek dobiega końca, ma nadzieję, że nie jest to koniec jego przygody z seniorską Wisłą. „Liczę na to, że po powrocie do Krakowa dalej będzie mi dane trenować i rozwijać się w pierwszej drużynie. Bardzo bym tego chciał” – kończy swoją wypowiedź Stolarski.

MM
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony