Strona główna » Aktualności » Paweł Brożek: Zaufania nie można nadszarpywać

Paweł Brożek: Zaufania nie można nadszarpywać

Data publikacji: 02-04-2010 10:02



Przed Wisłą mecz z ulubionym rywalem Pawła Brożka – Polonią Warszawa. Temu zespołowi Brozio strzela bramki jak na zawołanie. Chyba więc to najlepszy moment na napastnika Białej Gwiazdy na przełamanie jego złej passy.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

Gdy tylko zapytaliśmy Pawła o Polonię Warszawa, z uśmiechem odpowiedział: „Wiedziałem, że będzie to pytanie. Często strzelałem im gole – na Konwiktorskiej, na Reymonta i w Sosnowcu. Dawno temu i w ostatnich dwóch latach.” Paweł dodał jednak: „Często jednak rozmawiamy, że już czas na przełamanie mojej serii bez gola i tego wciąż nie ma.”

Skąd wynika ta niemoc snajpera krakowskiej jedenastki? „Nie wyglądam dobrze fizycznie, a to się przekłada na elementy czysto piłkarskie, czyli przyjęcie piłki, podanie i strzał” – tłumaczy Brożek. Cały czas za zawodnikiem ciągną się skutki jego kontuzji, przez która nie mógł odpowiednio przygotować się do rundy. „Wydawało mi się, że mój organizm trochę odpocznie po kontuzji mięśnia przywodziciela. Niestety, podziałało to w drugą stronę. Straciłem rytm treningowy, rytm grania i to się teraz przekłada na mecze w lidze” – zaznacza Brozio.

Pawła w sytuacji, w której nie zdobywa bramek najbardziej martwi to, że ostatnio w ogóle nie dochodzi do sytuacji strzeleckich. „Ja w ogóle nie dochodzę do sytuacji bramkowych. Tu jest problem. W Bytomiu nie oddałem strzału na bramkę i to mnie bardziej martwi niż zmarnowanie dwóch, trzech sytuacji” – mówi zawodnik. W związku ze swoją słabszą dyspozycją Paweł liczy się z tym, że spotkanie przy Konwiktorskiej rozpocznie na ławce rezerwowych. I nie będzie tu miał znaczenia fakt, że trener Kasperczak cały czas zapewnia, że ufa napastnikowi. „Zaufania też nie można nadszarpywać” – zauważa Brożek. „Sam nie wiem, czy zagram w Warszawie od początku, bo mecz z Polonią Bytom pokazał, że jestem w słabszej formie. Cieszę się oczywiście ze słów trenera, który darzy mnie takim zaufaniem, natomiast ja muszę zrobić wszystko, żeby się odwdzięczyć” – dodaje.

M. Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony