Strona główna » Aktualności » Paweł Brożek: Wszystko zależy od nas, ale...

Paweł Brożek: Wszystko zależy od nas, ale...

Data publikacji: 11-05-2009 18:52



"...ale czekają nas też bardzo ważne wyjazdy. Jeśli je wygramy, to jestem spokojny o to, że zostaniemy mistrzem Polski" - mówił po meczu z Legią Paweł Brożek.

Fot. Grzegorz Czop Fot. Grzegorz Czop

"Zdajemy sobie sprawę z tego, że wszystko zależy od nas i z takim przeświadczeniem pojedziemy do Łodzi. Będziemy musieli tam wygrać, tak samo jak kolejne dwa spotkania. Wszystko jest w naszych rękach i z tego się bardzo cieszymy" – podkreślał po meczu "Brozio".

Mecz z Legią zapowiadany był również jako pojedynek najlepszych snajperów w lidze. Brożek walkę o koronę króla strzelców toczy z Takesurem Chinyamą. Bezpośrednie starcie tych dwóch piłkarzy zakończyło się bezbramkowym remisem, ale to napastnik Legii miał dwie wyśmienite okazje, które zmarnował. Czy więc Paweł wyszedł zwycięsko z tego pojedynku? "Ja nie miałem takich klarownych sytuacji. Ciężko mi się grało, bo Astiz gra bardzo dobrze, twardo, tak samo jak Choto. Nie miałem zbyt wiele miejsca w drugiej połowie, w pierwszej wyglądało to trochę inaczej. Ale Chinyama miał dwie takie sytuacje, w których wydaje mi się, że powinien strzelić" – ocenił swojego rywala Paweł. Jeśli chodzi o najlepszą szansę Pawła, to zabrakło mu centymetrów, aby przejąć piłkę w polu karnym po podaniu od Marka Zieńczuka. "Miałem piłkę na prawej nodze, chciałem zgrać ją od razu do Patryka Małeckiego. Niestety, ta piłka zawinęła mi się pod nogą i przeszła. No trudno. Dzisiaj nie wyglądałem za dobrze, dlatego tym bardziej się cieszę ze zwycięstwa" – zaznaczył najlepszy strzelec Białej Gwiazdy.

W bezpośrednim pojedynku strzelców żadnemu nie udało się wypracować sobie przewagi, więc walka o koronę dla najlepszego snajpera będzie trwała, jak zapowiada Brożek, do ostatniej kolejki. "Będę robił wszystko, żeby nim zostać" – podkreślił Paweł, chociaż przyznał, że jest gotów, podobnie jak trener Skorża, oddać pierwszeństwo Chinyamie, jeśli to Wisła będzie mistrzem. "Już byłem królem strzelców, ale drugi złoty but przydałby się jeszcze na drugą nogę" – dodał w swoim stylu "Brozio".

M. Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony