Strona główna » Aktualności » Paweł Brożek: Trzy punkty zaksięgowane

Paweł Brożek: Trzy punkty zaksięgowane

Data publikacji: 24-10-2009 22:01



Paweł Brożek zdobył pierwszą bramkę dla Wisły w meczu przeciwko Piastowi, jednak przyznał, że gra Białej Gwiazdy nie była idealna. „W niektórych sytuacjach brakowało spokoju” – mówił po spotkaniu napastnik.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

W 24. minucie spotkania „Brozio” zdobył swoją piątą bramkę w sezonie. „Dla mnie trochę dziwnie zachował się bramkarz, bo gdy wyszedł do mnie, zaczął się cofać do bramki. Ja to wykorzystałem, złapałem go na kroku i posłałem piłkę między jego nogami. W niektórych sytuacjach brakowało spokoju. Gdybyśmy dziś wykorzystali 30% tych naszych sytuacji, to wygralibyśmy cztery, albo pięć do jednego” – przyznał Paweł.

Tydzień temu we Wronkach zawodnicy Wisły zagrali dobre spotkanie, a mimo to przegrali z Lechem. Natomiast w pojedynku z Piastem Gliwice zdobyli trzy punkty, ale styl gry był daleki od ideału. „Chcielibyśmy wygrywać efektownie. Wiadomo co musimy poprawić, natomiast cieszymy się ze zwycięstwa, bo zawsze niewiadomą jest mecz po porażce. Trzy punkty zaksięgowane i teraz myślimy o Koronie” – dodał.

Po wyrównującej bramce Brożek przyznał, że trochę się przestraszył, że Wisła może stracić punkty. „Oczywiście, że się przestraszyłem. Patrząc na to, co się działo, nie wyglądało to najlepiej. Nie byliśmy dobrze zorganizowani w defensywie ani w ofensywie. Marcelo załatwił nam trzy punkty i bardzo się z tego cieszymy” – zdradził Paweł Brożek.

Teraz Wisła zagra w Bytowie w rozgrywkach o Puchar Polski. Czy zawodnicy dobrze przygotują się pod kątem koncentracji? „Mam nadzieję, że będzie tak jak w Zamościu, czyli nie pozwolimy przeciwnikowi na nic, a sami strzelimy trzy bramki. Oczywiście będziemy chcieli awansować i z taką myślą jedziemy do Bytowa” – mówił napastnik Wisły.

M. Strączek
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony