Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Paweł Brożek: To dla nas klęska
Data publikacji: 22-07-2009 21:59„Trudno mi cokolwiek powiedzieć. Minie parę dni, zanim ochłoniemy po tym dwumeczu. To dla nas klęska. Inaczej wyobrażałem sobie przygodę w europejskich pucharach. Nie w taki sposób chcieliśmy odpaść” – mówił po meczu napastnik Białej Gwoazdy.
Paweł Brożek po wyjściu z szatni nie ukrywał, że nie wie, co powiedzieć po meczu z Levadią. „Minie parę dni, zanim ochłoniemy po tym dwumeczu. To dla nas klęska. Inaczej wyobrażałem sobie przygodę w europejskich pucharach. Nie w taki sposób chcieliśmy odpaść” – przyznał.
Pytany o możliwą dymisję Macieja Skorży odpowiedział: „Nie sądzę, żeby to była wina trenera. Mieliśmy tu kilka sytuacji - dwa słupki, moja głowa, jedna poprzeczka. Wydaje mi się, że w tych podbramkowych momentach brakowało zimnej krwi i takiego ogrania, bo na pewno nie było wielu spotkań, w których mogliśmy złapać taki meczowy rytm. Skończyło się tak, jak się skończyło. Spokojnie czekamy na decyzje właściciela, mamy nadzieję, że nie będą nerwowe. Nie wiem, czy byłoby to dobre rozwiązanie, bo my graliśmy na boisku, my walczyliśmy w tym meczu. Chciałbym, żeby ta porażka raczej zmobilizowała niż miała negatywny wpływ na klub”.
Zawodnik zaznaczył, że powrót na właściwe tory należy teraz do najbardziej doświadczonych piłkarzy w drużynie, w tym także do niego. Dodał jednak, że na pewno nie będzie o to łatwo, bo to chyba najgorszy moment w czasie jego pobytu w Wiśle. „Odpadliśmy z pucharów z pierwszym rywalem, od którego byliśmy lepsi. To bardzo boli” – mówił Paweł Brożek.
Napastnik Białej Gwiazdy przyznał, że w tym dwumeczu nie był w najlepszej formie. „Na pewno nie jestem w optymalnej formie, bo gdybym był, to strzeliłbym tu kilka bramek” – zaznaczył. Dodał też, że nie uważa, żeby cała wina za odpadnięcie z europejskich pucharów spadała na trenera Skorżę. „Nie sądzę, by była to wina trenera, bo przecież mieliśmy kilka dobrych sytuacji, w tym dwa słupki. W sumie to głupie tłumaczenie, ale ten mecz mógł się naprawdę inaczej potoczyć” – żałował Brozio.
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















