Strona główna » Aktualności » Paweł Brożek rozbił Legię!

Paweł Brożek rozbił Legię!

Data publikacji: 08-05-2010 18:05



Smok Wawelski przyjechał do stolicy i pożarł warszawską syrenkę. Biała Gwiazda ostatecznie pozbawiła Legię marzeń o mistrzostwie, wygrywając na Łazienkowskiej 3:0 w hicie 28. kolejki.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

Biała Gwiazda ostatni raz w Warszawie wygrała w 2006 roku. Wówczas wygrana 2:1 nic nie dawała Wiślakom, bo i tak tytuł mistrzowski trafił do Legii. Tym razem mecz był o większą stawkę. Przegrana krakowian mogła sprawić, że sprawa mistrzostwa mogła się skomplikować. Dlatego zwycięstwo w stolicy było takie ważne. Jak się okazało – pokonać Legię nie było tak trudno.

Od pierwszej minuty Wiślacy kontrolowali mecz przy Łazienkowskiej. Już w 5. minucie na listę strzelców mógł się wpisać Rafał Boguski, który jednak w dobrej sytuacji uderzył obok słupka bramki strzeżonej przez Jana Muchę. Niespełna 10 minut później podobnej okazji nie wykorzystał Junior Diaz, który również posłał futbolówkę obok słupka. Jednak w 16. minucie krakowianie mogli cieszyć się z prowadzenia. Patryk Małecki spod końcowej linii boiska z prawej strony wrzucił piłkę w pole karne Legii. Tam Paweł Brożek uderzył ją głową, futbolówka jeszcze skozłowała i wleciała obok Muchy do bramki. Podopieczni trenera Henryka Kasperczaka w tej części meczu stworzyli sobie jeszcze dwie dobre okazje, by podwyższyć wynik. Najpierw w 39. minucie Mucha nie dał się pokonać Diazowi, a już w doliczonym czasie gry zatrzymał Pawła Brożka, który ograł Wojciecha Szalę, ale strzelił wprost w słowackiego golkipera Legii.

Zobacz zdjęcia z tego meczu!
Oraz skrót na WisłaTube!

Gospodarze stworzyli sobie tak naprawdę jedną okazję do tego, by zagrozić poważnie bramce Marcina Juszczyka. W 6. minucie Maciej Rybus wrzucił piłkę w pole karne Białej Gwiazdy, ale nadbiegającego Macieja Iwańskiego w ostatniej chwili uprzedził Radosław Sobolewski, który ofiarnym wślizgiem wybił futbolówkę na rzut rożny.

Drugą połowę od mocnego uderzenia rozpoczęła krakowska drużyna. Kilkanaście sekund po gwizdku sędziego w polu karnym Legii znalazł się Rafał Boguski, który ograł Wojciecha Szalę, Jana Muchę i znalazł się sam przed bramką. Wydawało się, że będzie bramka, jednak Boguski w 1000% sytuacji strzelił obok bramki. Chwilę potem napastnik również znalazł się w polu karnym Legii, ale tym razem Mucha wybił piłkę po jego strzale na rzut rożny. Futbolówkę z rogu dośrodkował Patryk Małecki, ta odbiła się od słupka bramki gospodarzy, a niemal z zerowego kąta głową do siatki wepchnął ją Paweł Brożek.

To nie był koniec bramek Wisły. W 70. minucie Paweł Brożek dostał prostopadłe podanie Rafała Boguskiego. „Brozio” podciął piłkę nad Janem Muchą i umieścił ją w siatce, zdobywając trzeciego gola w tym meczu. Napastnik Białej Gwiazdy mógł zdobyć też czwartą bramkę, ale w 81. minucie wolał odegrać do Andraża Kirma niż samemu wykończyć akcję. Na cztery minuty przed końcem spotkania Patryk Małecki świetnie wyłożył piłkę Pawłowi Brożkowi, który chciał lekko podciąć piłkę nad Muchą, ale bramkarz Legii zdołał jedną ręką zatrzymać futbolówkę.

Mecz nie stał na wysokim poziomie, ale legioniści byli tak naprawdę tłem dla pewnie grającej Wisły, która wykorzystywała każdą okazję do tego, by oddać strzał na bramkę rywala. Gwizdy żegnały piłkarzy Stefana Białasa, którzy tą przegraną ostatecznie pogrzebali szanse na zdobycie tytułu. Biała Gwiazda natomiast może spokojnie przygotowywać się do wtorkowych derbów.

Legia Warszawa – Wisła Kraków 0:3 (0:1)

0:1 Paweł Brożek 16’
0:2 Paweł Brożek 47’
0:3 Paweł Brożek 70’

Legia Warszawa:
Mucha – Rzeźniczak, Astiz, Szala, Kiełbowicz – Szałachowski (71' Kosecki), Borysiuk (59’ Smoliński), Jarzębowski (71' Banasiak), Iwański  – Rybus – Grzelak

Wisła Kraków: Juszczyk – Alvarez, Głowacki, Marcelo, Piotr Brożek – Małecki, Ba (76' Jirsak), Sobolewski, Diaz (66’ Kirm) – Boguski (84’ Mączyński), Paweł Brożek

Żółte kartki: Rybus, Rzeźniczak (Legia) – Diaz, Ba (Wisła)
Sędziował: Paweł Gil (Lublin)

Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony