Strona główna » Aktualności » Paweł Brożek: Pierwszy mecz jest niewiadomą

Paweł Brożek: Pierwszy mecz jest niewiadomą

Data publikacji: 16-07-2009 03:59



Paweł Brożek nie ukrywał żalu z postawy drużyny w meczu z estońską Levadią. "Tego się nie spodziewaliśmy po tym spotkaniu. Zagraliśmy bardzo słabo" - stwierdził.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

„Mieliśmy kilka dobrych sytuacji, które powinniśmy zamienić na bramki. Prawdopodobnie, gdybyśmy pierwsi strzelili bramkę, to ten mecz by się inaczej ułożył” – analizował napastnik. „Z drugiej strony pierwszy mecz zawsze jest niewiadomą. Powinniśmy wygrać z Levadią, natomiast ledwo co zremisowaliśmy. Pozostało nam tylko wierzyć w to, że jesteśmy w stanie ich pokonać i oby tak było za tydzień” – kontynuował.

W tym spotkaniu optymistyczny scenariusz gry Wiślaków spalił na panewce. Zamiast szybko strzelonej bramki i umożliwieniu sobie kontroli nad przebiegiem meczu przyszedł dopiero gol wyrównujący i to w samej końcówce. „Myślałem, że to będzie kwestia minut, że szybko strzelimy bramkę i ułożymy sobie mecz. Tak się niestety nie stało. Mieliśmy ze cztery sytuacje stuprocentowe w pierwszej połowie i nie zamieniliśmy tego na bramkę. Z drugiej strony to nas troszeczkę przybiło i w drugiej połowie wydaje mi się, że 'usiedliśmy' pod kątem psychicznym i nie potrafiliśmy nic dogodnego zrobić” – tłumaczył postawę zespołu popularny Brozio.

„Ten rezultat to wynik naszej słabszej postawy. Jesteśmy zespołem lepszym, ale niestety nie udowodniliśmy tego” – krytycznie ocenił piłkarz.

Daniel
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony