Strona główna » Aktualności » Paweł Brożek: Nie wiem, z czego to wynikało

Paweł Brożek: Nie wiem, z czego to wynikało

Data publikacji: 20-09-2009 21:21



„Dzisiaj mieliśmy mnóstwo strzałów, tylko że w sumie Skaba nie musiał interweniować, bo uderzaliśmy obok bramki. Mam nadzieję, że w następnym meczu z Polonią Warszawa zaprezentujemy o wiele lepszą skuteczność” – mówił po meczu piłkarz krakowskiej Wisły, Paweł Brożek.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

 „W pierwszej połowie dominujemy, mamy sytuacje, ale nie potrafimy strzelić bramki. Przeciwnik wychodzi z jedną sytuacją, strzela nam bramkę i jesteśmy zaskoczeni. Podejrzewam, że gdybyśmy strzelili dwie bramki w pierwszej połowie, a mieliśmy ku temu sytuacje, to na pewno ten mecz zakończyłby się inaczej” – skomentował przebieg spotkania Wisły z Polonią Bytom Paweł Brożek. „Dzisiaj dochodziliśmy do sytuacji, ale oddawaliśmy niecelne strzały. Nie wiem, z czego to wynikało, bo na treningach to trochę inaczej wygląda. Dzisiaj mieliśmy mnóstwo strzałów, tylko że w sumie Skaba nie musiał interweniować, bo uderzaliśmy obok bramki” – przyznał piłkarz.

Na początku drugiej połowy Wisła oddała inicjatywę rywalowi. „Nie spodziewaliśmy się, że to Polonia będzie prowadziła, stąd może ten brak koncentracji, brak realizacji założeń taktycznych. Nie ma co ukrywać, pogubiliśmy się na początku tej drugiej połowy, natomiast wydawało mi się, że po strzeleniu tej bramki przez Piotra Ćwielonga wygramy ten mecz, bo przeciwnik opadł z sił, a my prezentowaliśmy się coraz lepiej” – tłumaczył. „Przez całą pierwszą połowę graliśmy wysoko pressingiem. Trudno grać tak przez cały mecz. Potrzebowaliśmy takiego oddechu, żeby odpocząć, żeby oddać trochę pola przeciwnikowi, a potem ruszyć. Tak się stało, ale nie przełożyło się to na bramki” – dodał „Brozio”.

Seria wygranych meczów z rzędu zakończyła się właśnie dzisiaj. Czy to wypadek przy pracy? „Inaczej byśmy mówili, gdybyśmy wykorzystali te sytuacje, które sobie stworzyliśmy. Mam nadzieję, że w następnym meczu z Polonią Warszawa zaprezentujemy o wiele lepszą skuteczność” – powiedział Paweł. „To 7. kolejka, do końca zostało ich 23. Nikt jeszcze nie zdobył po tylu kolejkach mistrzostwa Polski, bo wydaje mi się, że walka będzie trwała do samego końca. Gdybyśmy przed sezonem zakładali, że wygramy sześć meczów i będziemy mieli jeden remis, to na pewno przyjęlibyśmy to z wielkim zadowoleniem” – dodał napastnik.

Ania M.
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony