Strona główna » Aktualności » Paweł Brożek: Może dojrzewam piłkarsko

Paweł Brożek: Może dojrzewam piłkarsko

Data publikacji: 29-08-2009 21:37



„Może dojrzewam piłkarsko. Tych bramek zza pola karnego nie mam za dużo. Mam nadzieję, że to będzie dobry prognostyk, że potrafię zdobywać gole z dwudziestu metrów” – cieszył się po meczu Paweł Brożek. Gdy jego gol został porównany do trafień Macieja Żurawskiego, „Brozio” z uśmiechem odpowiedział: „Trzeba brać wzorce od najlepszych.”

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

„Dziś miałem jeden strzał i zdobyłem bramkę. Chciałbym mieć więcej sytuacji, ale w meczu z Jagiellonią było o nie bardzo ciężko” – zauważył Brożek, który cały czas był pilnowany pilnowany przez obrońców Jagiellonii. A dlaczego „Brozio” nie decyduje się na takie uderzenia zza pola karnego częściej? „Nie zawsze jest taka sytuacja na boisku i czas, żeby oddać taki strzał. Przeciwnik raczej zwraca dużą uwagę na moją osobę i jest mi ciężko o takie sytuacje” – odpowiedział Paweł.

Mimo bardzo dobrej gry przez większość spotkania Wisła najadła się nerwów w doliczonym czasie gry. „Inaczej byśmy rozmawiali teraz rozmawiali, gdyby Jagiellonia strzeliła” – przyznał Brożek i samokrytycznie kontynuował: „Niby kontrolujemy przebieg spotkania, niby przeciwnik nie stwarza żadnej sytuacji, która zagroziłaby bramce Mariusza Pawełka, a w końcówce sami sobie robimy nerwową sytuację. Będzie czas, żeby nad tym popracować. Wydaje mi się, że powinniśmy ten mecz rozstrzygnąć wyżej na swoją korzyść. Niestety, drugą połowę trochę przespaliśmy.”

Dobra gry Wisły owocuje kolejnymi wygranymi. Czy znajdzie się ktoś, kto zatrzyma Białą Gwiazdę? „Chciałbym, żeby Wisła w ogóle się nie zatrzymała. Po przerwie na mecze reprezentacji czeka nas wyjazd na trudny teren do Gdańska. Do każdego meczu musimy podchodzić skoncentrowani, bo na razie obchodzą nas kolejne mecze. Na tabelę popatrzymy wiosną” – zaznaczył Paweł, który dodał, że dzięki tym zwycięstwom w dużo lepszym humorze wyjeżdża na zgrupowanie reprezentacji Polski.

W sobotę Tomasz Frankowski, który zbierał bardzo dobre oceny po poprzednich meczach, był zupełnie niewidoczny. „Z Arkiem i Marcelo mało kto ma coś do powiedzenia. Obaj prezentują bardzo wysoką formę. Ja się cieszę, że gram z nimi w zespole” – żartował Brożek oceniając poczynania na murawie swojego starszego kolegi z Jagiellonii.

M. Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony